Pałac Heinzla i siedziba Urzędu Miasta Łodzi

PAŁAC HEINZLA

 

Budowniczym i właścicielem pałacu był Juliusz Heinzel, jeden z największych łódzkich przedsiębiorców branży wełnianej. Budowlę zaprojektował Otto Gehling architekt znany ze swoich realizacji we Wrocławiu i Rawiczu. Pałac zajął całą szerokość długiej działki należącej do fabrykanta i sięgającej aż do ul. Dzikiej (ob. Sienkiewicza). Powstała budowla jednopiętrowa z użytecznym poddaszem. Pomieszczenia na parterze przeznaczono na biura firmy, a pokoje mieszkalne znajdowały się w oficynach i na poddaszu. Sale reprezentacyjne zajmowały pierwsze piętro. Fasada pałacu uzyskała wystrój neorenesansowy z licznymi zdobieniami podkreślający przemysłowy i handlowy charakter właścicieli pałacu. Ścianę frontową wieńczą posągi trzech kobiet uosabiających Wolność Przemysł i Handel.
Wnętrza pałacu poddawano licznym przebudowom, ale cześć z nic zachowała dawny charakter. Należą do nich Mała Sala Obrad, gabinet Prezydenta Miasta, gabinet Wojewody, sala 107, pomieszczenia zajmowane przez Wicewojewodę na parterze. Również swój oryginalny charakter zachowała klatka schodowa.

PREZYDIUM MIEJSKIEJ RADY NARODOWEJ

Projekt zespołu budynków został opracowany przez Ignacy (Izaak) Gutmana (pozwolenie na budowę uzyskano w 1951 roku). Plan architekta obejmował ujednolicenie elewacji, ujednolicenie gabarytów oraz uporządkowanie terenu. W miejscu dawnych zabudowań fabrycznych utworzono Plac Komuny Paryskiej. Utrzymano tradycyjny układ XIX wieczny z wewnętrznym podwórzem. Przy połączeniu z jedna z oficyn wzniesiono prostopadłościenną wieżę z zegarem. Elewacja budynków jest bardzo ascetyczna pozbawiona stosowanych w tamtych czasach zdobień. Tylko okna na parterze zaopatrzono w łukowe zwieńczenia. Przy budowie gmachu zaadaptowano wiele fragmentów dawnej fabryki Heinzla.

Niektóre fragmenty budowli mają interesujące znaczenie symboliczne i stanowią stylistyczne jednorodne zespoły. Takim typowym bogatym socrealistycznym rozwiązaniem jest Duża Sala Obrad Rady Miejskiej. Duża, praktycznie dwukondygnacyjna sala jest rozświetlona długimi oknami, które z zewnątrz dają wrażenie gotyckiej wręcz wertykalności. Również wejście go gmachu B, obecnie przebudowane dawało wrażenie potęgi władzy. Solidne dębowe drzwi z metalowymi kratami i okuciami, prowadziły do obszernego holu kolumnowego z przestronną szatnią (mogła przyjąć jednorazowo 500 okryć) i recepcja . Klatka schodowa z plafonami prowadziła do sali kolumnowej z kasetonwym sufitem, będącej przedsionkiem głównej sali. Ściany ozdobione były portretami przedstawicieli partii i władz miejskich. Wszystkie elementy wystroju łącznie ze stylizowanymi kapiteli komun oraz detalami poręczy i obudowy grzejników miały podkreślać potęgę władzy.