Rok 2006 - nr 3

« powrót

kml2006_3.jpg (orginal)Trzeci tegoroczny numer “Kroniki Miasta Łodzi” prezentuje dosyć szczegółowo projekt e–Łódź realizowany przez miasto w ramach przyjęcia Europejskiej Karty Praw Obywateli Społeczeństwa Informacyjnego. Nawiązuje do tego zagadnienia prezydent Jerzy Kropiwnicki (Miasto, które umie korzystać z rewolucji), przybliżając korzyści wynikające z przeprowadzenia tej, jak ją nazywa, “informatycznej rewolucji w funkcjonowaniu Urzędu Miasta Łodzi”. Zdaniem prezydenta “nasze miasto potrafi korzystać z owoców takich rewolucji, które zamiast zamętu przynoszą postęp i ułatwiają życie nam wszystkim”. Tą problematyką zajmują się ponadto: Jan Maciej Czajkowski w artykule pt. E–Łódź – przyjazne miasto oraz Grzegorz M. Grabowski w tekście E–Łódź – czyli administracja w Internecie. Oba teksty omawiają wizję budowania społeczeństwa informacyjnego, wyjaśniają strategię przyjętego projektu i sposoby jego finansowania.

W dziale “Pierwsze kolumny” dominuje problematyka żydowska. Janusz Wróbel w materiale W poszukiwaniu prawdy stawia pytanie: czy dalsze badania nad dziejami Litzmannstadt Ghetto i losami Żydów łódzkich w latach II wojny światowej mają jeszcze sens? Jak dowodzi, jest to pytanie retoryczne. Danuta Gruszczyńska szczegółowo opisuje historię dwustu lat istnienia Gminy Żydowskiej w Łodzi. (Przetrwali) Barbara Gortat w Fotoreportażu relacjonuje uroczystość Obchodów 62. Rocznicy Likwidacji Litzmannstadt Ghetto. Dział zamyka tekst Anny Pacholak dotyczący zwrotu nieruchomości kilku łódzkim wspólnotom religijnym. Dział “Kultura” również mieści tematykę żydowską. Marek Strąkowski zajmuje się historią polskiego kina jidysz – Świat czwartego wymiaru oraz omawia wystawę-manifest Elżbiety Janickiej pokazaną w Atlasie Sztuki – Luminacja bezwzględna. Marek Czuku zaś przedstawia sylwetki wybranych łódzkich poetek.

Dział “Historia” rozpoczyna druga część artykułu Aleksandra Klugmana Jak Fenix z popiołów (2). Joanna Mikosz pisze o dodatkach kulturalnych łódzkich gazet. Marcin Gumola śledzi rozwój łódzkiego aptekarstwa. Zapomnianych młodzieńczych bohaterów niepodległościowej organizacji Młoda Polska przywraca pamięci Józef Wiśniewski a o oryginalnej, bo rowerowej pielgrzymce do Rzymu opowiada Łukasz Pijewski. Ponadto w dziale znajdują się: Najpierw była YMCA, czyli o początkach jazzu w Łodzi wspomina Andrzej Idon Wojciechowski, Czas zetlałych kart autorstwa Wacława Pawlaka, który zapoznaje czytelnika z urokiem starych kalendarzy oraz Nieznany żołnierz i bojownicy rewolucji – rzecz o pomnikach przedwojennej Łodzi pióra Ewy Żuchowskiej. “Czarne dziury, białe plamy” zajmują dwa teksty: Teodor Duda od łamania prawa, w którym Joanna Żelazko kreśli sylwetkę sadystycznego szefa Wojewódzkiego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego w Łodzi oraz Prasa podziemna i dezinformacja Artura Ossowskiego, kontynuujący wątek wybitnej konspiracyjnej działalności Jana Libsza.

W dziale “Łodzianie” Małgorzata Warzecha i Piotr Werner w dwóch odrębnych tekstach: Prezes Witek i Testament Pioniera przywołują sylwetkę niedawno zmarłego, twórcy Festiwalu Dialogu Czterech Kultur, Witolda Knychalskiego. Stefan Krygier opowiada o znanym malarzu i gawędziarzu Konstantym Mackiewiczu, zaś w artykule Łódzka Siłaczka Magdalena Starzycka przypomina postać Julii Zbijewskiej, założycielki szkoły żeńskiej, osoby wyjątkowo zasłużonej dla szkolnictwa i oświaty nie tylko zresztą łódzkiej.

W dziale “Recenzje” Gustaw Romanowski omawia “Psy kołymskie” Jerzego Jochimka (Łodzianin z Archipelagu Gułag). Książka ukazała się nakładem Biblioteki “Tygla Kultury”. Składają się na nią dwie powieści: “Pamiętnik z kory brzozowej” i “Psy kołymskie”. Drugą recenzowaną pozycją jest “Prywatna historia XX wieku” napisana przez dziennikarza i publicystę Wojciecha Giełżyńskiego. Z tezą autora o bierności społeczeństwa łódzkiego wobec bolszewickiego zagrożenia ostro polemizuje Zdzisław Szczepaniak w tekście pt. Nie tylko warszawiacy.

W tym numerze pojawił się nowy dział pod nazwą “Listy, polemiki, kontrowersje”. Znajduje się w nim wymiana korespondencji pomiędzy Mirosławem Jaskulskim a Andrzejem de Lazari. Tematem, który poróżnił adwersarzy, jest problem “czwartej kultury”, w wersji, której inspiratorem był Witold Knychalski.

W dziale “Jak nas widzą, tak nas piszą” znalazł się przedruk obszernych fragmentów tekstu poświęconego tegorocznej edycji “Festiwalu Dialogu Czterech Kultur” z wydawanego w Białymstoku “Przeglądu prawosławnego”. Autorka doceniła kulturowy egalitaryzm naszego miasta. Pisze: Łódź ma koncepcję, jest wolna od stereotypów, nie przywołuje upiorów przeszłości. To, że pod swym dachem w dziewiętnastym wieku i na początku dwudziestego mieściła Polaków, Żydów, Niemców i Rosjan uznaje za atut. Kartę wielonarodowości wyciągnęła i dziś. Rozgrywa nią w kulturze, wiedząc doskonale, że w ten sposób podnosi temperaturę w duszach twórców i odbiorców. Wszak w cenie jest dziś inność.

W stałym dziale “Kroniki rodzinne” czytelnik znajdzie jeszcze peregrynacje pierwszych powojennych łódzkich trojaczków. Autorka Małgorzata Wysocka jest związana z prezentowanymi przez siebie osobami więzami krwi.

W numerze znajduje się jeszcze zwyczajowo raptularz najważniejszych wydarzeń ostatniego okresu.

 

Miasto, które umie korzystać z rewolucji

E–Łódź – przyjazne miasto

E–Łódź – czyli administracja w Internecie

W poszukiwaniu prawdy

Przetrwali

Luminacja bezwzględna

Jak Fenix z popiołów (2)

Teodor Duda od łamania prawa

Prasa podziemna i dezinformacja

Prezes Witek

Łodzianin z Archipelagu Gułag

Nie tylko warszawiacy

 

Miesięcznik Piotrkowska 104

Skarby Łodzi

Miasta partnerskie