Rok 2007 - nr 1

« powrót

kronika1_2007.jpg (orginal)Pierwsze tegoroczne wydanie “Kroniki Miasta Łodzi” dotyczy głównie problematyki teatralnej. Łódź teatralna jest faktem i to faktem nie tylko historycznym. To miasto ośmiu stałych scen. Klasyfikuje to Łódź na drugiej pozycji – po Warszawie – pod względem aktywnej przestrzeni teatralnej. Teatr współistnieje w świadomości łodzian razem z industrialnością miasta, tworząc charakterystyczną specyfikę tożsamościową. Współistnienie – jak twierdził Michel Foucault – nie jest atrybutem samej rzeczy, a jedynie pewną formą reprezentacji. Artykuły zawarte w tym numerze “Kroniki” reprezentują podstawowe aspekty związane z życiem teatralnym Łodzi. Nie stanowią jednak komplementarnego kompendium wiedzy na ten temat. Poza obszarem opracowania pozostaje szeroka działalność teatrów offowych i amatorskich.

“Pierwsze Kolumny” rozpoczyna tekst Grażyny Kompel – pt. W orbicie Kazimierza Dejmka omawiający historię Teatru Nowego z perspektywy jednego z jego założycieli. Paradoksem Teatru Nowego jest fakt, że realizując programowo politykę kulturalną PRL, to właśnie na tej scenie powstały inscenizacje o niepodważalnej wartości artystycznej. W artykule Scena najstarszej tradycji Mariola Wiktor przedstawia najstarszy łódzki teatr – Teatr im. Stefana Jaracza. Jest to jednocześnie jedna z najstarszych scen w Polsce. W roku 2008 obchodziła będzie jubileusz 120 lat istnienia. Łucjan Kościelecki – inicjator stałej sceny polskiej w Łodzi – był zdania, że teatr powinien służyć pojednaniu narodowościowemu i klasowemu społeczeństwa. W działalność Teatru im. Stefana Jaracza formalnie wpisany został dialog z widzem. Trwa on do dzisiaj. Opera skromnego miasta autorstwa Marii Sondej to tekst poświęcony 40-letniej historii Teatru Wielkiego. Gmach Teatru Wielkiego zaczęto wznosić w roku 1952 według projektu architektów: Józefa i Witolda Korskich oraz Wiesława Szymborskiego. W założeniu pierwotnym miał to być teatr dramatyczny na 1500 miejsc, jednak uznano, że miastu potrzebny jest teatr operowy. W wyniku tej decyzji zmniejszono widownię z przeznaczeniem jej części na miejsce dla orkiestry. Łukasz Pijewski opisuje działalność Teatru Powszechnego przez pryzmat jego politycznego zaangażowania (Między agitacją a farsą). Dowodzi, że partyjna przynależność niemal wszystkich dyrektorów miała znaczący wpływ na dobór repertuaru i obsadę spektakli a także interpretację tekstów dramatycznych. Jest też zdania, że obecnie Teatr Powszechny jest bardziej sceną “festiwalową” niż sceną “teatralną”. Takiego stanu rzeczy upatruje w złej tradycji. Zaczęło się od “Lutni” to materiał Marcina Gumoli, w którym autor szczegółowo zajmuje się Teatrem Muzycznym. Ważną informacją jest to, że łódzką operetkę powołali do życia artyści wileńskiego Towarzystwa Muzycznego “Lutnia”. Marcin Kieruzel i Cezary Strąkowski zapoznają czytelnika z nieopracowaną dotychczas historią Teatru Studyjnego (Inny klimat sztuki). Los tej placówki kulturalnej jest dowodem na to, że Może sztuka jest nawet koniecznym korelatem i suplementem wiedzy. O teatrach nie tylko dla dzieci piszą: Barbara Gortat – Teatr “Arlekin” i Małgorzata Wysocka – Teatr “Pinokio”.

W dziale “Nauka” znajdują się trzy teksty poglądowe dotyczące trzech wymiarów życia teatralnego Łodzi. Profesor Anna Kuligowska-Korzeniewska w Łodzi teatralnej mówi o genezie i ewolucji sztuki dramatycznej od Marzantowicza do Schillera. Artykuł kończy słowami: Należy więc życzyć “Łodzi teatralnej”, aby – mówiąc słowami Schillera – śmiało “pruła nurty morza”, nie lękając się nawałnic i grzmotów, i dotarła do upragnionego celu. A tym celem jest teatr: “pouczający o osiągalności najśmielszych ideałów, ukazujący w swym zwierciadle, po szekspirowsku, wierne oblicze cnoty i zbrodni oraz wszechstronnie zbadaną postać każdego wieku”. Dział współtworzą teksty: profesor Małgorzaty Leyko – poświęcony (teatrowi żydowskiemu w Łodzi i dr Karoliny Prykowskiej-Michalak prezentujący łódzką scenę niemiecką. Z całą pewnością wszystkie trzy teatry były równoprawne wobec kształtującej się tożsamości miasta.

Dział “Kultura” zdominowała tematyka filmowa. Marek Strąkowski recenzuje ostatnią edycję Festiwalu Camerimage. W Kliszach reprodukcji zastanawia się nad przyczynami regresywnej festiwalowej formuły. Natomiast Piotr Zawłocki w Lemoniadowych chłopcach wylicza korzyści płynące z organizowania przeglądów filmów amatorskich. Ponadto Marek Strąkowski przytacza walory sztuki inteligibilnej – (Referencje rozumu a Mieczysław Gumola wspomina Łódź razem z Karlem Dedeciusem – W rodzinnym krajobrazie.

W dziale “Historia” kolejne wspomnienie snuje Aleksander Klugman. Opowiada o znajomości z Janem Karskim – (O człowieku przez największe “C”. Gustaw Romanowski informuje, że lata 1956–57 w Łodzi odznaczały się dużą aktywnością różnych form protestu przeciwko komunistycznemu autokratyzmowi. Pisze: Tymczasem październikowy przełom to zwłaszcza w Łodzi początek zupełnie nowej drogi w dążeniu ku wolności. To wtedy zamiast sięgania po broń zademonstrowany został obywatelski sprzeciw wobec totalitarnej władzy (Jak rodziły się nadzieje). Z niepokornym dziennikarzem związanym z Łodzią całym swoim życiem, nie tylko zawodowym, rozmawia Włodzimierz Kupisz. Zaprezentowana jest także część pierwsza obszernej monografii łódzkich tablic autorstwa Marty Zawadzkiej i Andrzeja Kempy. A w (“Czarnych dziurach, białych plamach”Wojciech Źródlak przybliża sylwetkę (Władysława Dzierżyńskiego – brata Feliksa – związanego z Łodzią lekarza neurologa.

Dział “Łodzianie” prezentuje dwie artystyczne sylwetki: Monika Wasilewska kreśli postać Aleksandra Zelwerowicza – Teatr w mieście dymiących kominów a Anita Naumiec zajmuje się łódzkimi epizodami Leona Schillera – Powroty artysty.

Dział “Recenzje” zwraca uwagę na nowe propozycje wydawnicze: Gustaw Romanowski omawia publikację pt. Wielka Wojna o Ziemię Obiecaną, Andrzej Kempa przedstawia książkę Wojciecha Grochowalskiego pt. Opowieść o pułkowniku Jerzym Urbankiewiczu, Małgorzata Golicka-Jabłońska przybliża pozycję autorstwa Pawła Spodenkiewicza pt. Brukowiec.

W  “Osiedlach, domach, ulicach” tym razem długa historia jednej z najdłuższych łódzkich ulic. O Wólczańskiej – po przejściu – pisze Dariusz Kędzierski.

W tym numerze znajduje się jeszcze artykuł polemiczny Wojciecha Źródlaka, będący ad vocem w sprawie tekstu Joanny Mikosz pt. Dodatki kulturalne łódzkich gazet oraz raptularz wydarzeń kwartalnych opracowany przez Małgorzatę Golicką-Jabłońską.


W orbicie Kazimierza Dejmka

Inny klimat sztuki

Teatr Arlekin

Łódź teatralna

Teatr żydowski w Łodzi

Referencje rozumu

O człowieku przez największe "C"

Jak rodziły się nadzieje

Władysław Dzierżyński – brat Feliksa

Osiedla, domy, ulice

Miesięcznik Piotrkowska 104

Skarby Łodzi

Miasta partnerskie