Rok 2007 - nr 3

« powrót

kronika3_2007.jpg (orginal)Motywem głównym numeru 3/2007 "Kroniki Miasta Łodzi" jest problematyka łódzkiego sądownictwa. Choć sądownictwo tworzy w porządku konstytucyjnym jedną z trzech władz, instytucja ta jest dla wielu ludzi rzeczywistością zupełnie nieznaną a Łódź zasłużyła sobie w historii odrodzonego nowożytnego polskiego sądownictwa na szczególne miejsce. Nazywając – we wstępie do tego wydania kwartalnika – sądy "azylem trzeciej władzy" Gustaw Romanowski zwraca uwagę na fakt niedoceniania władzy sądowniczej w Polsce.

Dział "Pierwsze kolumny" w całości poświęcony jest temu zagadnieniu. Z rozmowy Gustawa Romanowskiego z prezesem Sądu Okręgowego w Łodzi (Problemy sądu, barwy sprawiedliwości), sędzią Ewą Chałubińską dowiadujemy się interesujących faktów o współczesnej kondycji sądownictwa powszechnego w Łodzi. Poznajemy też obecną strukturę funkcjonalną Sądu Okręgowego w wymiarze jego zadania nadrzędnego – organu wymiaru sprawiedliwości. Tak sędzia Chałubińska mówi o kształcie nadzoru judykacyjnego w praktyce łódzkiego okręgu: Tylko około piętnastu procent wyroków sądów rejonowych jest zaskarżanych. Rozpatrywane w sądzie rejonowym sprawy mają drobniejszą rangę i strony łatwiej godzą się z rozstrzygnięciami. Natomiast wyroki Sądu Okręgowego zaskarżane są do Sądu Apelacyjnego znacznie częściej. Dotyczy to zwłaszcza spraw karnych, w których zapadają surowe wyroki, bo dotyczą znacznie groźniejszych przestępstw. Tu liczba apelacji przekracza nawet osiemdziesiąt procent.

W artykule pt. Najmłodszy wiekiem, najwyższy rangą Anna Kołakowska przybliża krótką historię powołanych do życia w 1990 roku Sądów Apelacyjnych. Ta sama autorka w materiale pt. Czas przemian, zajmuje się sytuacją nowej sądowej rzeczywistości po przełomie roku 1989, korzystając z wiedzy i kompetencji sędziego Wojciecha Janickiego. W tym dziale znajdują się jeszcze wyimki z prasy lat siedemdziesiątych dotyczące łódzkich sądów.

Dział "Nauka" otwiera obszerny tekst Marii Janik dotyczący procesu kształcenia prawników na potrzeby sądownictwa. Autorka z autopsji zapoznaje czytelnika ze strukturą nauczania na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Łódzkiego (Przedsionek prawniczej kariery). Inna prezentowana w tym dziale szkoła wyższa to Społeczna Wyższa Szkoła Przedsiębiorczości i Zarządzania, która w ramach studiów podyplomowych oraz magisterskich oferuje swoim studentom możliwość uzyskania dyplomu Master Clark University. Łódzka uczelnia jest jedyną placówką w Polsce współpracującą z tym znanym amerykańskim uniwersytetem. Korzyści tej edukacyjnej koherencji zdradza w swoim artykule Małgorzata Wysocka. Natomiast Grzegorz Dębowski w tekście Kuźnia charakteryzatorów, wspomina nieistniejącą już szkołę kształcącą na potrzeby filmu i teatru fachowców tej branży. Łódzka Szkoła Charakteryzacji Artystycznej była pierwszą w Polsce profesjonalną instytucją tego rodzaju. Mieściła się na pierwszym piętrze kamienicy przy ulicy Piotrkowskiej vis a vis "Hotelu Grand". Dział "Nauka" zamyka artykuł Włodzimierza Kupisza opisujący tajemnicze muzeum znajdujące się pod jurysdykcją Archidiecezji łódzkiej i opiekuna jego nietuzinkowych zbiorów – księdza Jerzego Spychałę (Strażnik przeszłości w sutannie).

W dziale "Kultura" Marek Strąkowski prezentuje dwie ciekawe wystawy plastyczne, które w ostatnim czasie odbywały się w Łodzi. W Artykule Język sztuki – sztuka języka przedstawia ekspozycję grupy Łódź Kaliska w Atlasie Sztuki. Ta łódzka grupa artystyczna po raz kolejny prowokuje do zmierzenia się ze społecznym stereotypem tradycji i rytuału. Tym razem dekonstruuje mit elementarza. Drugi tekst krytyczny dotyczy pokazanej w Muzeum Sztuki wystawy Beautiful Losers – Sztuka współczesna i kultura ulicy. Zdaniem autora oryginalność prac z nurtu street-art polega przede wszystkim na braku recepcji dzieła sztuki. Jest to raczej działanie artystyczne nacechowane potrzebą naiwnej manifestacji wolności tworzenia.

Dział "Historia" rozpoczyna ostatni odcinek cyklu autorstwa Aleksandra Klugmana pod wspólnym tytułem Jak Feniks z popiołów. Przedstawia w nim tragiczne powody, dla których trwająca prawie tysiąc lat historia Żydów w Polsce musiała się skończyć. Kolejnym tekstem w tym dziale jest druga część historii Łódzkiego Klubu Sportowego. Tym razem Marcin Gumola zajmuje się okresem od 1945 roku do 1970 roku (Wzloty i upadki "Rycerzy Wiosny"). W "Historii" znalazła się również druga i ostatnia zarazem część opracowania poświęconego łódzkim tablicom. Marta Zawadzka i Andrzej Kempa przeprowadzili gruntowną rejestrację tych materialnych śladów pamięci, w wyniku czego powstał materiał pt. Na początku jest słowo będący kompendium wiedzy o fundowanych w Łodzi tablicach pamiątkowych.

W "Czarnych dziurach, białych plamach" znalazły się bardzo ciekawe odkrycia badawcze. Magdalena Filip omawia szczegółowo całkowicie nieznany fakt historii najnowszej – stworzenie mitycznej Bojowej Organizacji Antyradzieckiej (Uczniowska kontestacja). Autorka zauważa przy tym, że rok 1962 w Łodzi charakteryzował się odrodzeniem nielegalnych organizacji antykomunistycznych. Natomiast Łukasz Antosik skrupulatnie wyjaśnia rodowód wojennych symboli Litzmannstadt (Popielnica ze starą swastyką). Niemiecki okupant wprowadzając do życia publicznego nowe symbole władzy wykorzystał – jak się okazuje – zbiory Miejskiego Muzeum Etnograficznego w Łodzi.

Dział "Łodzianie" jest reprezentowany przez cztery niebanalne postacie, które albo pozostawiły po sobie szacunek i uznanie łódzkiego społeczeństwa, albo – jak w przypadku księdza Tadeusza Żurawskiego – uczciwie na uznanie potomnych pracują. Filozofa i charyzmatycznego wychowawcę kilku pokoleń studentów – Włodzimierza Gromca wspomina jego żona Zofia. Kreśli głęboko refleksyjny portret humanisty naszych czasów (Humanista). Hanna Tadeusiewicz pisze o zmarłym niedawno Januszu Duninie-Horkawiczu, z którym była zaprzyjaźniona. O swoim mężu, cenionym malarzu – Stefanie Krygierze – opowiada Krystyna Krygier a portret wspomnianego księdza Żurawskiego przybliża Włodzimierz Kupisz (Świat witrażem zdobiony). Dział "Osiedla, domy, ulice" zdominowała centralna ulica miasta, czyli aleja Tadeusza Kościuszki. W swoim artykule pt. Spacerowa Dariusz Kędzierski z niezwykłą wprost dokładnością wylicza wszystkie walory tej ważnej dla Łodzi arterii komunikacyjnej. Jest to do dzisiaj ulica o trudnej do przecenienia wartości estetycznej znajdującej się przy niej obiektów. Jak chociażby doskonały przykład łódzkiej secesji – kamienica pod numerem 93.

W dziale "Recenzje" tym razem mieści się tylko jedna pozycja. Mieczysław Gumola omawia autobiograficzną książkę Armina Richarda Hornbergera pt. Aufgewachsen in Lodz, czyli Wyrosłem w Łodzi. Jej autor wychował się w Łodzi na Kozinach i chociaż obecnie mieszka w Berlinie, historia życia, którą spisał nieodłącznie wiąże go z Łodzią. W książce znajdują się dokładne i wiarygodne opisy przedwojennej codzienności w mieszanych rodzinach niemiecko-polskich, stosunku do Żydów, przejawów dyskryminacji wobec Polaków oraz postawy Polaków w stosunku do zaprzyjaźnionych z nimi rodzin niemieckich.

W dziale "Listy, polemiki, kontrowersje" znalazły się dwa głosy w sprawie artykułów z poprzedniego numeru "Kroniki". Aleksander Klugman znalazł drobne niedokładności w tekście poświęconym ulicy Gdańskiej, natomiast Monika Nowakowska nie zgadza się z zarzutem Bogny Nowakowskiej dotyczącym zaniedbań konserwatorskich w sprawie łódzkiej metaloplastyki. Numer zamyka – jak zawsze – opracowany przez Małgorzatę Golicką-Jabłońską Raptularz, czyli przegląd najważniejszych wydarzeń z ostatniego kwartału.


Problemy sądu, barwy sprawiedliwości

Czas przemian
Kuźnia charakteryzatorów
Strażnik przeszłości w sutannie
Język sztuki – sztuka języka
Jak Feniks z popiołów
Uczniowska kontestacja
Popielnica ze starą swastyką
Humanista

Miesięcznik Piotrkowska 104

Skarby Łodzi

Miasta partnerskie