Rok 2007 - nr 4

« powrót

kronika_04_07.jpg (orginal)Numer 4/2007 "Kroniki Miasta Łodzi" podejmuje zadanie przybliżenia ruchu niezależnych inicjatyw teatralnych w Łodzi. Jest logiczną kontynuacją numeru 1/2007 "KMŁ", w którym zaprezentowana została zawodowa scena łódzkich teatrów. Teatr niezależny ma w Łodzi długą i bogatą tradycję, która przez lata kształtowała świadomość lokalnej inteligencji i aktywnie wpływała na budowanie elity miasta. Skala i przejawy czynnego uczestnictwa w doświadczaniu sztuki teatralnej – zarówno przez twórców, jak i odbiorców – stanowiły o potencjale kulturalnym Łodzi – tej jedynej wartości w obszarze oddziaływania wspólnot społecznych, której miarą jest zainteresowanie niematerialną sferą życia.

Dział "Pierwsze kolumny" przedstawia prawie całościową reprezentację działających obecnie w Łodzi teatrów offowych. Arkadiusz Rogoziński przeprowadził dwa wywiady z głównymi postaciami organizującego swoją scenę w ramach Fabryki Sztuki Teatru "Chorea". W rozmowie z Tomaszem Rodowiczem – prezesem Stowarzyszenia Teatralnego "Chorea" – ustalił, że teatr określa przestrzeń do odpowiedzi na pytanie: kim jest człowiek? Natomiast reżyser Paweł Passini opowiedział o swoim doświadczaniu łódzkich związków i kontekstów (Od Gardzienic do Łodzi). O historii jednej z bardziej znanych – nie tylko zresztą w Łodzi – grup teatralnych – Teatrze "Dziewięćsił" pisze Barbara Gortat. Autorka szczególną uwagę zwraca na konsekwentnie realizowany program artystyczny teatru, który lapidarnie można określić jako totalną walkę z nudą. "Dziewięćsił" swoją walkę wygrywa od dwudziestu lat (Nieskończona amfilada). Eksperymenty formistyczne Teatru Fabrycznego rzeczowo analizuje Marcin Kieruzel w artykule pt. Puls awangardy. Specyfikę artystyczną i organizacyjną Teatru "Logos" skrupulatnie omawia Monika Wasilewska. Na nazwanie istoty tego teatru posługuje się określeniem prof. Ireny Sławińskiej: jedyny amatorski teatr chrześcijański w Polsce i Europie, działający na tak szeroką skalę (Słowo, sens, wspólnota). Ważną pozycją w tym dziale jest tekst Jadwigi Janik dotyczący Teatru im. Róży van der Blaast. Ta nieistniejąca już grupa ma znaczący wkład w budowanie tożsamości łódzkiej sceny alternatywnej. W artykule zatytułowanym Niedokończona improwizacja autorka zwraca uwagę na awangardowy charakter proponowanych przez teatr przedstawień. O innym znanym zespole – Teatrze of Manhattan – opowiada Grzegorzowi Dębowskiemu w tekście pt. Ruch i ekspresja jego lider – Maciej Chocholski. Wyjaśnia istotę kolektywnej pracy nad przedstawieniem realizowaną na zasadzie partnerskiej kooprodukcji. Studio Teatralne "Słup" i jego happeningową strukturę organizacyjno-artystyczną przybliża Małgorzata Wysocka w artykule pod znamiennym tytułem Totalny happening. Niewątpliwym osiągnięciem Marcela Szytenchelma jest fakt, że jego teatr istnieje i działa już 25 lat. Dłużej działającą grupą jest Teatr Ognia i Papieru. W tym roku obchodzi jubileusz 30-lecia istnienia. Jego twórca – Grzegorz Kwieciński – tak wyjaśnia swoje zainteresowanie żywiołem, który wykorzystuje do działań artystycznych: Ogień jest nie tylko destrukcją. Przecież latarnia morska, na której pali się płomień, jest nadzieją dla zagubionych żeglarzy, palące się ognisko przyciąga wędrowców, kominek daje ciepło. W wywiadzie, którego udzielił Dorocie Piekacz mówi jeszcze o wszechobecnym w jego spektaklach motywie "człowieka-krzyża", który jest dla artysty kwintesencją człowieczeństwa i drogi, którą przebywamy w naszej rzeczywistości (Ogień Kwiecińskiego). Artykuł W poszukiwaniu drogowskazów tłumaczy słowami Michała Rzepki – założyciela Teatru "Officium" – jakie są warunki konieczne do stworzenia możliwości eksperymentowania w teatrze offowym. Piotr Majcher w artykule pt. W poszukiwaniu drogowskazów prezentuje na równych prawach teatr i jego twórcę. Recepcję teatru dydaktycznego Teresy Radzikowskiej opisuje Cezary Strąkowski w materiale Praca codzienna. Skłonności pedagogiczne i wynikający z nich sposób pracy z aktorami stanowią dla instruktorki Teatru "Pod Lupą" cel nadrzędny. Łódzkie peregrynacje artystyczne Joanny Gerigk – założycielki Teatru "Pracownia" – ukazuje w swoim artykule Piotr Zawłocki, natomiast Michał Świderski prezentuje działającą w Pałacu Młodzieży Grupę Teatralną "Apeiron". Prowadząca zespół Jowita Popow ma nadzieję na stworzenie teatru chrześcijańskiego wykorzystywanego do ewangelizacji (Szkoła rozbudzanej wyobraźni). Artykuł Sztuka jest baśnią Moniki Wąsik to próba omówienia prawie dziesięcioletniej historii Teatru "PUcK". Motto tej grupy – będącej pod opieką Barbary Wójcik-Wiktorowicz – wyraża się stwierdzeniem: użycie minimalnej ilości przedmiotów, jednocześnie będących maksymalnymi środkami wyrazu.

W dziale "Nauka" znalazły się dwa teksty problematyczne. W pierwszym z nich Marek Strąkowski zajmuje się analizą łódzkiej sceny alternatywnej ze szczególnym uwzględnieniem jej alternatywy wobec siebie samej, w drugim pt. Dzieje teatru bezinteresownego Anna Maria Dolińska bada historię i charakter łódzkiego ruchu amatorskiego.
W dziale "Kultura" zamieszczone zostały recenzje dwóch ważnych wystaw. Ekspozycję rzeźb Jadwigi Janus z Ośrodka Propagandy Sztuki omawia Gustaw Romanowski w artykule pt. Rzeźbiarka dobrej pogody, natomiast Marek Strąkowski analizuje istotę pokazanych w Muzeum Sztuki prac z kolekcji londyńskiego marchanda Mateusza Grabowskiego. ten zasłużony donator po likwidacji swojej galerii w 1975 roku przekazał jej zbiory do Muzeum Sztuki w Łodzi i Muzeum Narodowego w Warszawie.
Dział "Historia" rozpoczyna wywiad Magdaleny Żeno ze Zdzisławem Hejdukiem – twórcą i reżyserem jednego z najlepszych polskich teatrów niezależnych – Teatru 77. Wyjaśnia on, że kontestacja nie musi towarzyszyć działaniom każdej powstającej pozainstytucjonalnej grupy teatralnej. Zdaniem Hejduka teatr offowy dzisiaj nie musi szukać na siłę nowego wroga (Przyczółek społeczeństwa obywatelskiego). Kolejny artykuł – Czyste intencje – bezpośrednio nawiązuje do osoby Zdzisława Hejduka i Teatru 77. Jeden z aktorów tego zespołu – Tomasz Bieszczad – opisuje swoje doświadczenia związane z uczestnictwem w działalności artystycznej i społecznej teatru. Reminiscencje i wspomnienia autora nadają tekstowi charakter osobistej refleksji nad sztuką i życiem w ogóle. Artykuł Anity Naumiec pt. Nie tylko miąższ z pestkami przywołuje prawie zapomniany Studencki Teatr Satyry "Cytryna". W dawnej siedzibie tego teatru znajduje się dziś kino o tej samej nazwie, które w przywiązaniu do swojej teatralnej tradycji chętnie użycza sceny grupom offowym, m.in. Teatrowi Fabrycznemu. Jeszcze jeden teatr studencki został przypomniany w tym numerze "Kroniki" – Teatr "Pstrąg". Justyna Krakowiak z dużym zaangażowaniem odkrywa skomplikowaną historię tej formacji (W dwóch odsłonach). Dwie pozycje omawiające dwa łódzkie festiwale teatralne zamykają ten dział. Barbara Gortat w tekście Barometr sceny alternatywnej zastanawia się nad słabo klarowną formułą Łódzkich Spotkań Teatralnych a Marcin Wartalski wymienia korzyści wynikające z organizowania Łódzkiego Przeglądu Teatrów Amatorskich (Festiwal dla początkujących).

Poddział "Czarne dziury, białe plamy" reprezentuje całkowicie nieteatralny artykuł Mieczysława Gumoli. Autor stara się zrozumieć traumę bohatera swojego tekstu – Jensa Jurgena Ventzkiego – którego ojciec był w czasie drugiej wojny światowej nadburmistrzem okupowanej Łodzi (Pokutnik).


W dziale "Łodzianie" Gustaw Romanowski prezentuje sylwetkę niedawno zmarłego adwokata i byłego posła Andrzeja Kerna.

W "Osiedlach, domach, ulicach" przyszła tym razem kolej na Najbardziej łódzką ulicę, czyli ulicę Jana Kilińskiego. Dariusz Kędzierski uważnie prowadzi czytelnika przez całą jej długość, odkrywając atrakcyjność i dewastację tej arterii – tak typowego dla łódzkiej tkanki miejskiej połączenia. Autor jest zdania, że rodzina Biedermannów bez wątpienia przyczyniła się do wykształcenia jej fabryczno-rezydencjonalnego akcentu. Numer kończy jak zwykle Raptularz, czyli kronika najważniejszych wydarzeń w życiu Łodzi z czwartego kwartału, opracowany przez Małgorzatę Golicką-Jabłońską.

Miesięcznik Piotrkowska 104

Skarby Łodzi

Miasta partnerskie