Łodzianie jeździli nimi jako pierwsi w Królestwie Polskim. Początki łódzkich tramwajów

Na święta 1898 roku łodzianie dostali nie lada prezent. 23 grudnia po ulicach miasta zaczęły kursować pierwsze w Królestwie Polskim tramwaje elektryczne.

Piotrkowska 1 -  fot. ze zbiorów Narodowego Archiwum Cyfrowego, autor - Aleksander Meyer
Tramwaje w Łodzi to efekt prywatnej inicjatywy łódzkich fabrykantów. , fot. ze zbiorów Narodowego Archiwum Cyfrowego, autor - Aleksander Meyer

Tramwaje w Łodzi to efekt prywatnej inicjatywy łódzkich fabrykantów. W ich imieniu 13 lutego 1897 r. umowę z łódzkim magistratem zawarł Juliusz Kunitzer. Jeszcze w tym samym roku powstało pierwsze torowisko wzdłuż ulicy Konstantynowskiej i Średniej – od ul. Cmentarnej do ul. Anstadta. Rozpoczęto również prace na ul. Dzielnej, planując wybudowanie w późniejszym terminie zajezdni tramwajowej i elektrowni przy skrzyżowaniu z ul. Nowowysoką (od 1901 r. ul. Tramwajowa). W następnym roku rozpoczęto prace na ul. Piotrkowskiej, planując doprowadzenie torów od Nowego Rynku (pl. Wolności) do Górnego Rynku. 

Dzyń, dzyń, dzyń…

Roboty prowadzono równolegle z układaniem sosnowej kostki na głównej ulicy miasta. Drewniana nawierzchnia miała wytłumić stukot kopyt końskich i żelaznych obręczy po bruku. Jeszcze w tym samym roku do Łodzi dotarły pierwsze wagony marki Herbrandt wyprodukowane w Kolonii (na łódzkich torach jeździły do lat 60.). Drewniany bruk uzyskała również ul. Dzielna i ul. Skwerowa (obecnie ul. POW), gdzie przewidziano krańcówkę. Prace przy budowie linii tramwajowych przebiegały z przeszkodami. Kłopoty techniczne dotyczyły przede wszystkim zwrotnic i rozjazdów. Pewne kłopoty konstrukcyjne pojawiły się również przy budowie mostków na Jasieniu i nad Łódką. Kolejne terminy okazywały się nierealne, aż gubernator wydał ostateczne polecenie prezydentowi Pieńkowskiemu, by tramwaje uruchomić dopiero po dokładnym sprawdzeniu inwestycji przez komisję gubernialną.

Pierwsza linia

Tramwaje w Łodzi po raz pierwszy ruszyły 23 grudnia 1898 roku na linii restauracja Paradyz (ul. Piotrkowska 175) – Nowy Rynek (pl. Wolności) i dalej ulicą Średnią (Pomorską) do parku Helenów Regulamin korzystania z nowego środka komunikacji podpisał prezydent miasta, a policmajster wydał odpowiednie przepisy o ruchu drogowym. Zakazano m.in. ścigania się woźniców z tramwajami. Zakazano również poruszania się po ul. Piotrkowskiej ciężkim wozom towarowym i rowerzystom. Mimo zaostrzonych przepisów i ustawieniu policjantów na skrzyżowaniach pierwszy wypadek zdarzył się już cztery dni po otwarciu nowej linii. Przed Grand Hotelem tramwaj przewrócił dorożkę. 

Do wybuchu pierwszej wojny światowej zbudowano linie równolegle do ul. Piotrkowskiej, przebiegające ul. Widzewską (Kilińskiego) oraz linie wzdłuż ulic Głównej i Rokicińskiej. Silniki zasilane były prądem z elektrowni usytuowanej w zajezdni przy ul. Tramwajowej. Składy kursowały od godz. 6.30 do godz. 23.00. Czas oczekiwania na przystanku na ul. Piotrkowskiej wynosił mniej niż 10 minut, zaś prędkość jazdy przekraczała 20 km/h. Bilet tramwajowy kosztował 5 kopiejek, czyli tyle, ile funt chleba (ok. pół kilograma). Linie podmiejskie powstały również z inicjatywy Juliusza Kunitzera. Jego konsorcjum wygrało konkurencję m.in. z firmą „Siemens”. Tramwaj z Pabianic (od granicy zwartej zabudowy) wyruszył 17 stycznia, a ze Zgierza 19 stycznia 1901 roku (z Rynku Nowego Miasta, obecnie pl. Kilińskiego).

Tramwajarzem być…

Praca w łódzkich tramwajach cieszyła się prestiżem i o jedno miejsce ubiegało się do 15 osób. Trzeba przyznać, że pensja na stanowisku kontrolera ruchu była bardzo dobra i przekraczała 10 rubli tygodniowo, a konduktor zarabiał 8 rubli, czyli dwa razy więcej niż robotnik. Firma dbała o swoich pracowników, którzy byli dobrze uposażoną grupą zawodową, darzoną szacunkiem i wyróżniającą się wyglądem. Wszyscy byli elegancko umundurowani i z wielkim fasonem nosili wąsy, a często bródki. Taka była tramwajarska moda. Mundury dostawali bezpłatnie, a wynagrodzenie pozwalało im w okresie międzywojennym np. na budowę niewielkiego domku na przedmieściach. 

Tramwajarskich zabytków przez ponad 120 lat historii uzbierało się całkiem sporo i można je dziś oglądać w Muzeum Komunikacji przy ul. Wierzbowej: mundury, torby, bilety, guziki, szczypce konduktorskie, bilety, znaczki służbowe, a także zegary, słup przystankowy czy fragment trakcji. Można również wsiąść do starego wagonu, dokładnie obejrzeć każdy detal, usiąść na drewnianych ławkach, które np. w wagonie typu Herbrand Ge-58 ustawione były wzdłuż wagonu tak, że pasażerowie siedzieli twarzami do siebie. Można było nawet pociągnąć za dzwonek: 2 razy – na odjazd, 3 – „Uwaga, tramwaj jedzie”  i raz – stop, kolejny przystanek… 

Zobacz także


Polecane aktualności

Rocznica likwidacji obozu -  fot. arch.

77. rocznica likwidacji niemieckiego obozu pracy dla dzieci przy ul. Przemysłowej

agr / ŁÓDŹ.PL

Do 18 stycznia 1945 roku przez obóz przy ul. Przemysłowej przeszło kilka tysięcy dzieci. Najstarsze... więcej

"Mobilny urzędnik" -  fot. ŁÓDŹ.PL

"Mobilny urzędnik" - nowa usługa uruchomiona w Łodzi. Co to takiego?

JB / ŁÓDŹ.PL

Jesteś seniorem, osobą z niepełnosprawnością, trudno Ci samodzielnie dotrzeć do urzędu? Zadzwoń -... więcej

Dziury w łódzkich ulicach -  fot. ŁÓDŹ.PL

Dziury w łódzkich ulicach. Gdzie drogowcy zakończyli już prace? [LOKALIZACJE]

red / ŁÓDŹ.PL

132 lokalizacje i 216 tony masy bitumicznej (asfaltu lanego) to podsumowanie prac z ubiegłego... więcej

ŁKS Commercecon -  fot. ŁKS Commercecon

Fantastyczna wygrana siatkarek ŁKS-u. Wewióry pewnie pokonują Mistrzynie Polski

JB / ŁÓDŹ.PL

ŁKS Commercecon Łódź wygrał u siebie bardzo ważny pojedynek — pokonał aktualne Mistrzynie Polski... więcej

Stary Rynek w Łodzi - wizualizacja -  mat. prasowe

Jest umowa na przebudowę Starego Rynku. Ekotarg, kawiarnie i co jeszcze?

ML / ŁÓDŹ.PL

Miasto podpisało umowę na generalny remont Starego Rynku. Pierwszą ekipę na placu budowy mamy... więcej

Kontakt