Rewitalizacja bez wartości kulturowych?

Rewitalizacja to jedno z najmodniejszych obecnie słów w dyskursie publicznym w Polsce. Używają go wszyscy, nawet wtedy, kiedy nie do końca wiedzą, co ono znaczy. Dzieje się tak chyba dlatego, że w nowej perspektywie unijnej na lata 2014-2020 wydanych może zostać 25 miliardów złotych na program rewitalizacji. Przemawia to do wszystkich rządzących gminami i powoduje, że każdy myśli o uszczknięciu kawałka z tego tortu.

Wywiad z: Dr hab. n.t. Artur Zaguła

Rewitalizacja to jedno z najmodniejszych obecnie słów w dyskursie publicznym w Polsce. Używają go wszyscy, nawet wtedy, kiedy nie do końca wiedzą, co ono znaczy. Dzieje się tak chyba dlatego, że w nowej perspektywie unijnej na lata 2014-2020 wydanych może zostać 25 miliardów złotych na program rewitalizacji. Przemawia to do wszystkich rządzących gminami i powoduje, że każdy myśli o uszczknięciu kawałka z tego tortu.

Rangę tego słowa podniosła jeszcze ustawa z października tego roku, określająca zasady oraz tryb przygotowania, prowadzenia i oceny rewitalizacji. Warto choć w kilku zdaniach odnieść się do niej, ponieważ na wiele lat ustala ona prawa rządzące procesem ratowania miast. Po pierwsze ustawa określa, czym jest rewitalizacja, wskazując, że jest to proces wyprowadzania ze stanu kryzysowego obszarów zdegradowanych, prowadzony w sposób kompleksowy, poprzez zintegrowane działania na rzecz lokalnej społeczności, przestrzeni i gospodarki, skoncentrowane terytorialnie, prowadzone przez interesariuszy rewitalizacji na podstawie gminnego programu rewitalizacji[1]. Dalej określa, kim są interesariusze oraz wskazuje, że rewitalizacja jest zadaniem własnym gminy.

Rozdział drugi dokumentu poświęcony jest partycypacji społecznej w procesie rewitalizacji. Określa zasady konsultacji społecznych i wskazuje komitet rewitalizacji jako forum współpracy i dialogu interesariuszy z organami gminy w sprawach dotyczących przygotowania, prowadzenia i oceny rewitalizacji oraz pełni funkcję opiniodawczo-doradczą wójta, burmistrza albo prezydenta miasta[2].

Rozdział trzeci określa, czym jest obszar zdegradowany i obszar rewitalizacji. Obszar gminy znajdujący się w stanie kryzysowym z powodu koncentracji negatywnych zjawisk społecznych, w szczególności bezrobocia, ubóstwa, przestępczości, niskiego poziomu edukacji lub kapitału społecznego, a także niewystarczającego poziomu uczestnictwa w życiu publicznym i kulturalnym, można wyznaczyć jako obszar zdegradowany w przypadku występowania na nim ponadto co najmniej jednego z następujących negatywnych zjawisk: gospodarczych; środowiskowych; przestrzenno-funkcjonalnych; technicznych[3]. Ustawa wskazuje również, że obszar rewitalizacji nie może być większy niż 20% powierzchni gminy, a także zamieszkały przez więcej niż 30% liczby mieszkańców gminy.

Rozdział czwarty dotyczy gminnego programu rewitalizacji, wskazuje, jakie elementy powinien on zawierać, a wśród nich: diagnozę obszaru, opis wizji obszaru po rewitalizacji, szacunkowe ramy finansowe, sposoby realizacji programu rewitalizacji. Określa on także procedury związane z gminnym programem rewitalizacji. Wreszcie rozdział piąty poświęcony jest ustanowieniu Specjalnej Strefy Rewitalizacji. Taki status umożliwi korzystanie z udogodnień, pozwalających rozwijać społeczne budownictwo czynszowe, wykorzystywać drogę wywłaszczania w tym celu.

Podsumowując, ustawa o rewitalizacji próbuje odpowiedzieć na potrzeby wielu miast polskich, które posiadają obszary zdegradowane, zaniedbaną infrastrukturę mieszkaniową, tereny poprzemysłowe oraz powojskowe. Daje instrument, jakim jest gminny plan rewitalizacji, który ma przyczynić się do ożywienia zniszczonych obszarów i przywrócić im dawny blask, a przede wszystkim doprowadzić do społecznej odnowy miasta.

Dobrze, że taka ustawa powstała, jednakże można znaleźć w niej pewne słabe strony. Obawiam się, że za bardzo poszła ona w kierunku czynnika społecznego i partycypacji. Można się w związku z tym spodziewać, że duża część budżetu rewitalizacyjnego przeznaczona zostanie nie na remonty budynków i materialne zmiany w obrębie zdegradowanych kwartałów miejskich, ale na tzw. efekty miękkie, różnego rodzaju szkolenia, konsultacje społeczne, eventy. Jest to oczywiście istotne, nie zapominajmy jednak, że to otoczenie miejskie jest kluczowe w procesie rewitalizacji. Tak dziś modna partycypacja społeczna na naszych oczach zaczyna przybierać coraz bardziej patologiczny charakter. Wiele ruchów obywatelskich przekształca się w różnego rodzaju lobby i próbuje realizować własne interesy.

Największym problemem ustawy jest jednak to, że nie ma w niej nic o wartościach kulturowych obszaru. Widać są one dla ustawodawcy nieistotne, a ich ochrona nie powinna być brana pod uwagę w procesie rewitalizacji. Wydaje się to, co najmniej wątpliwe, tym bardziej, że często obszarami rewitalizacji są centra miast historycznych. Społeczność, która nie dba o wartości kulturowe, nie będzie szanowała swojego, nawet odnowionego otoczenia. Tylko świadome swoich korzeni i chroniące wartości kulturowe społeczeństwo zaczyna tworzyć wspólnotę miejską. Widać to doskonale w Łodzi, gdzie edukacyjne braki w tym zakresie silnie wpływają na słabą identyfikację obywateli z miastem.

 

Dr hab. n.t. Artur Zaguła Historyk sztuki z doktoratem i habilitacją z obszaru nauk technicznych. W swojej pracy łączy zagadnienia związane z architekturą, rewitalizacją, designem i zarządzaniem. Prodziekan Wydziału Budownictwa, Architektury i Inżynierii Środowiska Politechniki Łódzkiej.

 


[1] Ustawa z dnia 9 października 2015 r. o rewitalizacji, Rozdział 1, Art. 2.1.

[2]Ustawa z dnia 9 października 2015 r. o rewitalizacji, Rozdział 2, Art. 7.1.

[3]Ustawa z dnia 9 października 2015 r. o rewitalizacji, Rozdział 3, Art. 9.1.

Polecane aktualności

Weekend "Kultury bez barier" w Łodzi

Wydział Kultury

Najbliższe wolne dni będą wypełnione wydarzeniami kulturalnymi, które zostały specjalnie... więcej

Białe gołębie nad Łodzią. Obchody Międzynarodowego Dnia Pokoju

Tomasz Walczak / BRP

Dwa białe gołębie zostały wypuszczone na placu Wolności w ramach łódzkich obchodów Międzynarodowego... więcej

 -  Fot. Andrzej Janecki/UMŁ

Pamięci Lotników Lwowskich, którzy we wrześniu 1939 roku bronili łódzkiego nieba

Tomasz Walczak / BRP

Od dwóch lat przy rondzie imienia Lotników Lwowskich w Łodzi stoi obelisk, poświęcony patronom tego... więcej

Sekretarz Miasta Łodzi, Wojciech Rosicki

Oświadczenie sekretarza miasta Łodzi Wojciecha Rosickiego

Szanowni Państwo, chciałbym wygłosić oświadczenie jako Sekretarz Miasta. Nie będę mówił o polityce,... więcej

Łódź Buduje

Łódź buduje na osiedlach. Trwa przebudowa ulicy Kolarskiej i Piłkarskiej

Małgorzata Loeffler / ZIM

Plan dla osiedli. Proste chodniki, bezpieczne zjazdy do posesji, nowa zieleń i odnowione trawniki,... więcej

Kontakt