Traktat ryski – 100 lat od podpisania

Traktaty trwają tyle, ile trwają. Ten zawarty w Rydze pomiędzy Polską a Rosją bolszewicką 18 marca 1921 roku został wypowiedziany przez ZSRR 17 września 1939 roku o 3 rano z chwilą przekroczenia granicy Polski przez Armię Czerwoną. Pomiędzy tymi dwoma datami zawiera się cała epoka w dziejach Polski nazywana „dwudziestoleciem międzywojennym”.

Podpisanie traktatu ryskiego -  foto. domena publiczna
Podpisanie traktatu ryskiego , foto. domena publiczna

Od samego początku obie strony konfliktu traktowały traktat w Rydze jako wydarzenie tymczasowe. Polska nie mogła kontynuować wojny, mimo przewagi militarnej zdobytej po wygranej bitwie nad Niemnem. Straty polskie poniesione w wojnie sięgnęły ćwierć miliona zabitych i rannych. Straty materialne szacowano na 10 miliardów franków szwajcarskich w złocie. W miastach brakowało pracy, a przemysł pozbawiony surowców i rynków zbytu nie mógł ruszyć z miejsca. Górny Śląsk nie należał do Polski, więc brakowało węgla. Na szczęście pojawiła się amerykańska pomoc żywnościowa, której wartość szacuje się na kilkanaście obecnych miliardów dolarów. Szalała inflacja, w czasie której finansowano działania wojenne. W Rosji sowieckiej zaś panował głód i anarchia, którą bolszewicy próbowali opanować masowym terrorem. Władza rad osiągnęła tam kres swoich możliwości.

Rokowania polsko-bolszewickie rozpoczęły się jeszcze  w sierpniu 1920 w Mińsku, kiedy armie Tuchaczewskiego podchodziły pod Warszawę. Bolszewicy zamierzali dzięki nim zdyskontować spodziewane zwycięstwo w toczącej się Bitwie Warszawskiej. Przewodniczący delegacji sowieckiej Karł Daniszewski przedstawił Janowi Dąbskiemu, polskiemu wiceministrowi spraw zagranicznych „wspaniałomyślne warunki”. Granicę Polski miała stanowić linia Curzona z Chełmem pozostawionym po polskiej stronie. Armia polska miała być zredukowana do 50 tys. żołnierzy i uzupełniana przez milicję obywatelską, złożoną z robotników, której miano przekazać wyposażenie wojskowe. Oznaczało to praktyczne podporządkowanie Polski Rosji sowieckiej.

Delegacja polska odcięta była przez Rosjan od informacji, a jej sprzęt radiowy był zagłuszany, Członkom delegacji grożono gniewem ludu i zakazano opuszczania miejsca zamieszkania. Tymczasem polski radiooperator odebrał strzęp meldunku o klęsce Tuchaczewskiego pod Warszawą i to dało możliwość odrzucenia warunków sowieckich w całości. Poprzednia platforma negocjacyjna stała się nieaktualna i teraz sowieci musieli ustępować.

Polacy zaczęli w negocjacjach łączyć roztropność z cierpliwością oraz bezlitosną ofensywą na polach walki. Zaproponowali i wymogli zmianę miejsca negocjacji na Rygę, stolicę Łotwy, której Rzeczpospolita pomogła zrzucić zwierzchność sowiecką, We wrześniu, mimo toczących się walk, wrócono do stołu negocjacyjnego. Polacy z dosyć jasną wizją zasady samostanowienia narodów jako podstawy negocjacji, a Rosjanie, którym załamała się koncepcja europejskiej rewolucji dopiero myśleli nad wypracowaniem czegoś nowego. Przewodniczącym delegacji sowieckiej został Adolf Joffe, stronnik Trockiego, do polskiej zaś dołączył Stanisław Grabski, wpływowy działacz endecji.

Sala w Pałacu Czarnogłowców w Rydze powoli stawała się głównym miejscem starcia dwóch światów. Polskich oficerów, stanowiących główną część polskiej delegacji z działaczami tworzącego się imperium komunistycznego, uosabianego przez Joffego w źle skrojonym garniturze, ale o wyjątkowo przenikliwym umyśle.

Ostatecznie negocjacje nastąpiły na początku października pomiędzy Dąbskim a Joffe i toczone były w języku niemieckim. Obaj narzekali na swoich mocodawców prących do dalszej wojny i ograniczających rangę dyplomatów. Ostatecznie Joffe (po przegranej przez bolszewików bitwie nad Niemnem – koniec września) zgodził się na przyjecie polskich żądań terytorialnych w całości. Preliminaria pokojowe ustalono 8 października 1920 roku a podpisano 12 października. Stanowiły one podstawę do zawarcie rozejmu 18 października 1920.

Granicę polsko-sowiecką praktycznie ustalała linia rozgraniczenia wojsk. Biegła ona od Dźwiny do Wilii, a stamtąd dalej na południe. Ważna strategiczna linia kolejowa Lida-Łukiniec- Baranowicze i dobra Radziwiłłów w Nieświeżu zostawały po polskiej stronie, a Mińsk po sowieckiej. Na południu granica ustalona była przez środek Polesia, a w Galicji opierała się na rzece Zbruczu, czyli pokrywała się z granicą II rozbioru.

Te ustalenia w ciągu zimy były wielokrotnie naruszane, ponieważ dowódcy bolszewicy po pokonaniu Wrangla nagle poczuli się silni i pragnęli wziąć odwet po przegranej. Dla obozu Piłsudskiego ustalenia z Rygi wydawały się złamaniem idei federacyjnej i wygraną koncepcji inkorporacyjnej przypisywanej endekom. Jednak obie strony z racji wyczerpania rezerw nie bardzo mogły prowadzić dalej działań wojennych.

Marzec 1921 roku był miesiącem wypełnionym ważnymi wydarzeniami w historii Polski. Trwały przygotowania do plebiscytu na Górnym Śląsku, a gen. Szeptycki przeniósł  sztab generalny do Krakowa. Miało się odbyć glosowanie nowej konstytucji. Działania związane z podpisaniem traktatu należało więc maksymalnie przyśpieszyć. Ostatecznie podpisano go 18 marca o siódmej wieczorem. Potwierdzono w nim linię z 12 października jako granicę państwową. Określono zasady dotyczące obywatelstwa, przestępstw politycznych i wyrównania wzajemnych strat.

Traktat określił również losy ludności polskiej znajdującej się na terytorium kontrolowanym przez bolszewików. O obywatelstwo polskie mogły się starać osoby, które ukończyły 18 rok życia i 1 sierpnia 1919 były zameldowane na terenie dawnego Królestwa Polskiego. Do Polski mogli wyjechać również potomkowie powstańców, zesłanych w latach 1830–1865 oraz wszyscy, którzy mogli udowodnić, że są nie dalej niż w trzecim pokoleniu potomkami osób, które stale zamieszkiwały na terytorium dawnej Rzeczypospolitej. Zainteresowani mieli jeden rok na złożenie oświadczenia o wyborze obywatelstwa.

Rosja miała przeprowadzić reewakuację do Polski państwowego majątku kolejowego, rzecznego i drogowego o wartości 29 mln rubli w złocie oraz zwrócić Polsce 30 mln rubli za straty poniesione podczas zaborów. Traktat nie przewidywał żadnych sankcji na wypadek niewykonania postanowień. Ostatecznie sowieci nie wywiązali się z kwestii finansowych. Rosjanie mieli zwrócić także polskie dobra kultury zagrabione podczas zaborów, z czego wywiązali się w minimalnym stopniu i to tylko na zasadach wzajemności.

Polecane aktualności

Łódzkie święto swinga w ten weekend!

Łódzkie święto swinga w ten weekend!

Grzegorz Gawlik / UMŁ

Retro samochody, muzyka dixieland i stylizacje tancerzy przeniosą łodzian do Ameryki lat 30.... więcej

Wystawa „Marsz głodowy kobiet - Łódź 1981" na ulicy Piotrkowskiej -  fot. Witold Ancerowicz / UMŁ

Wystawa w 40. rocznicę największego w Polsce marszu głodowego

Tomasz Walczak / BRP

Na ulicy Piotrkowskiej stanęła wystawa poświęcona największemu w Polsce marszowi głodowemu, który... więcej

Zakończyła się rozbudowa łódzkiej kompostowni

Zakończyła się rozbudowa łódzkiej kompostowni

Małgorzata Loeffler / ZIM

Efektywne i ekologiczne zarządzanie odpadami w Łodzi. Zakończyła się rozbudowa łódzkiej kompostowni... więcej

Agata Burlińska, zastępca dyrektora Biura Aktywności Miejskiej UMŁ i Damian Raczkowski, przewodniczący komisji budżetu obywatelskiego Rady Miejskiej -  fot. UMŁ

Rozpoczyna się kolejny etap Łódzkiego Budżetu Obywatelskiego

Agnieszka Rutkowska / BRP

Rozpoczyna się kolejny etap Łódzkiego Budżetu Obywatelskiego. Po wstępnej opinii wydziałów i... więcej

Startuje Łódzki Rower Publiczny 2.0

Tomasz Andrzejewski / ZDiT

Od soboty 31 lipca skorzystamy z pierwszych rowerów nowego systemu Łódzkiego Roweru Publicznego.... więcej

Kontakt