Łódź z perspektywy czołowej firmy rekrutacyjnej

Czy w Łodzi zarabia się dużo mniej niż w innych polskich miastach? Jaki jest potencjał statusu Łodzi jako hubu logistycznego w procesie rozwoju miasta? Czy Łódź przyciąga pracowników spoza regionu? Jak układa się współpraca UMŁ z firmą Grafton? Odpowiedzi na te pytania znajdziecie w wywiadzie z Mariuszem Lempartym, szefem łódzkiego oddziału Grafton

Czym zajmuje się firma Grafton w Łodzi i jaką rolę pełni Wasz łódzki oddział w strukturze organizacji?

Sercem firmy Grafton jest rekrutacja, jednak zakres naszych działań zdecydowanie wychodzi poza ramy firmy rekrutacyjnej. Oferujemy nie tylko kompleksowe  przeprowadzenie procesu rekrutacyjnego, ale także szereg czynności, które pozytywnie wpływają na jego jakość. Należą do nich m.in. szczegółowa analiza rynku, doradztwo w zakresie budżetu, mapowanie rynku, analiza wykonalności projektu według założeń i celów biznesowych klienta a także analiza trendów zachodzących na rynku pracy. W naszej ofercie znajdują się także usługi consultingowe dla firm, które uwzględniają profesjonalne doradztwo inwestycyjne pokrywające wszystkie aspekty dotyczące HR tj. aspekty prawno-formalne związane z  zatrudnieniem, analiza struktury kosztów w ramach planu zatrudnienia oraz analiza podaży i popytu w ramach kompetencji dostępnych na określonym rynku.

W Grafton oddziały są podzielone na dywizję BSS, Corporate i Technologies. To główne nurty specjalizacyjne pokrywające czołowe branże na rynku takie jak: IT&R&D,  Manufacturing, rynek SSC/BPO oraz inne branże takie jak logistyka, pharma, retail etc.

Nasz łódzki oddział jest najmłodszym oddziałem w Polsce, cechującym się szybkim tempem wzrostu zarówno w kontekście biznesowym jak i pod względem liczebności zespołu

Czy zakres Waszych działań pokrywa się z działaniami agencji pracy tymczasowej? Jakie są różnice?

W zasadzie my w Łodzi nie jesteśmy agencją pracy tymczasowej. Jest to jedna z usług, które świadczymy naszym klientom zgodnie ze statusem prawnym i naszymi możliwościami, jednak sedno naszych działań wiąże się z pośrednictwem zatrudnienia i docelowo zatrudnieniu kandydata po stronie klienta.

Trzeba również pamiętać o tym, że Grafton jako spółka należy do dużej grupy rekrutacyjnej Gi Group z siedzibą w Mediolanie i poprzez 5 spółek specjalizujących się w określonych typach usług jesteśmy w stanie bardzo kompleksowo i profesjonalnie doradzać klientom i obsługiwać ich zlecenia. W ramach wspomnianej grupy oprócz Grafton mamy: Gi Group (praca tymczasowa) Wyser (Executive search) TackTMI (spółka szkoleniowa do której należy również L&D Thomas ) oraz Qbit ( outsourcing).

Dysponujemy dużym zapleczem analitycznym w postaci działu marketingu w Warszawie, który wespół z nami i konsultantami specjalizującymi się w poszczególnych branżach wydaje cykliczne opracowania w sektorach IT, Manufacturing, praca tymczasowa, interim management czy też opracowania związanie z aktualną sytuacją na rynku tak jak nasza ostatnia publikacja: „Rynek pracy–40 dni z koronawirusem”.

Jak wygląda sytuacja na rynku pracy w obliczu pandemii? Opublikowaliście ostatnio bardzo ciekawe dane na ten temat.

Raport, o którym wspominasz, to efekt pracy wielu osób i spółek w grupie Gi Group. Powstał w ramach naszych obserwancji na rynku pracy i był niejako odpowiedzią na pytania jakie zadawali nam klienci i firmy, którzy chcieli znać opinie konkurencji czy ogólnie pozostałych graczy rynkowych. Sytuację w rekrutacji można porównać do mechanizmów znanych z giełdy. Zachowania innych wpływają na perspektywę oceny i powodują tworzenie pewnych tendencji. Naszą rolą jako firmy rekrutacyjnej i, poprzez swój zasięg, moderującej również rynek pracy była analiza i obiektywna ocena sytuacji w kontekście nie tylko tego, jak zachowują się firmy ale także na ile pracownicy czują się pewnie w obecnej sytuacji.

Próba rynku, w liczbie 600 firm dała informację i przekaz tego jakie panują nastroję. Łódź w tym raporcie prezentuje się naprawdę dobrze. W ogólnym podsumowaniu widać, że na rynku pracy nie jest tak nerwowo jak w całym temacie pandemii. 54% firm w początkowej fazie pandemii, bo wtedy tworzyliśmy raport i badaliśmy nastroje w przedsiębiorstwach, dawało nadzieje, że rynek się obroni i nie będzie zapaści, którą wieściło tak wielu, nie mając realnych danych ani punktu odniesienia.

Razem z naszym partnerem biznesowym, firmą CBRE, wydaliśmy inny ciekawy raport dot. sytuacji w branży nieruchomości, a także uruchomiliśmy serię webinarów ogólnodostępnych dla firm z rynku, w których analizowaliśmy sytuację w wybranych sektorach, omawialiśmy kwestie związane z powrotem do biur oraz organizowaliśmy dyskusje lokalnych liderów rynku.

Spróbujmy rozprawić się z mitami, które są żywe wśród łodzian – czy to prawda, że w Łodzi zarabia się dużo mniej niż w innych polskich miastach? Pytamy zarówno o stanowiska, które nie wymagają dużego przygotowania, jak i o te, gdzie kluczowe są wysokie kwalifikacje.

Stwierdzenie, że w Łodzi zarabia się dużo mniej aniżeli w innych miastach Polski, jest mocno krzywdzące. Wiele razy, podczas rozmów z inwestorami, byłem świadkiem ich zdziwienia, że są w Łodzi wskaźniki, jak np. poziom wynagrodzeń względem kosztów życia, w których wypadamy zdecydowanie lepiej niż Warszawa czy Kraków. Najlepszym przykładem jest branża IT, gdzie różnice są minimalne, a liczy się przede wszystkim wiedza i kompetencje.

Są także branże, w których to konkurencja powoduje wzrosty wynagrodzeń szybciej niż to nakazywałyby to reguły rynku pracy związane z jakością kompetencji czy też wskaźnikiem dostępności określonego talent pool. Przykładem może być sektor finansowy w branży usług wspólnych czy w logistyce, gdzie w ramach braku podaży i rosnącego popytu na określone kompetencje przyrost wynagrodzeń był zdecydowanie szybszy niż w ostatnich 3-4 latach.

Często słyszymy opinie, że w Łodzi powstaje zbyt dużo powierzchni magazynowych oraz że siłą napędową miasta o wysokich aspiracjach powinny być inne sektory. Powiedz - czy w centrach logistycznych, w ich częściach biurowych, kryje się potencjał kompetencji pożądanych także we wspomnianych usługach? Czy status hubu logistycznego, to atut na którym w dłuższej perspektywie można zbudować coś więcej?

Strategicznym błędem byłoby nierozwijanie hub’ów logistycznych w centralnej lokalizacji ze świetną infrastrukturą, dogodnymi połączeniami drogowymi i zbiegiem autostrad. Uważam, że taka opinia ma swoje konotacje związane z branżą logistyki i dużymi magazynami, jakie pamiętamy sprzed wielu lat. Obecnie transport, spedycja i magazynowanie to obszary bardzo wymagające, które upominają się o osoby znające specjalistyczne programy oraz potrafiące myśleć kreatywnie, dzięki czemu wpłyną na usprawnienia w łańcuchu dostaw. Dziś magazyny to złożone operacje za które odpowiada szereg ludzi, dlatego firmy oferują stanowiska, dające nie tylko możliwości zawodowe ale i satysfakcję z wykonywanej pracy. Wśród często poszukiwanych pracowników znajdziemy np. techników MTF czy analityków zajmujących się symulacjami procesów logistycznych.

Przed jakim największym wyzwaniem, według Was, stoi Łódź? Jakie możemy podjąć działania aby rozwinąć rynek usług i zwiększyć liczbę miejsc pracy opartych na nowych technologiach? Jak na tym tle wyglądamy w porównaniu do Wrocławia, Poznania czy Krakowa? Skracamy dystans?

Odpowiedź na to pytanie jest złożona, ponieważ wymaga analizy nie tylko potencjału miasta w obecnym kształcie lecz również innych czynników, na które nie zawsze mamy wpływ. Bywają ciekawe projekty, które pod względem realizacyjnym są w zasięgu naszego miasta, ale czasem kwestia prestiżu czy też dużo większego rynku dającego możliwość dywersyfikacji biznesowej w długofalowych planach powoduje wybór właśnie Warszawy lub Krakowa.

W mojej ocenie to, co może być wyzwaniem związanym z perspektywą postrzegania Łodzi, jest także paradoksalnie naszym sukcesem, jak chociażby pozycja Łodzi jako miasta rosnącego bardzo dynamicznie, na które jest popyt, może być dla niektórych inwestorów pewnego rodzaju ryzykiem związanym z tym, że nowi gracze na rynku będą pojawiać się częściej i silniej konkurować o wykwalifikowanych pracowników. Na szczęście możliwości naszego rynku rosną i coraz więcej osób przybywa do Łodzi na stałe. Jeszcze 5 lat temu wydawało się mało realne zachęcenie osoby z Gdańska, Warszawy czy Krakowa do przeprowadzki do Łodzi, kusząc perspektywą pracy. Dziś takie sytuacje zdarzają coraz częściej. Dodatkowo wzrost atrakcyjności Łodzi, jako miejsca do osiedlenia się, zauważamy także wśród osób wracających z zagranicy, które w celu znalezienia stabilizacji w Polsce wskazują właśnie nasze miasto jako najbardziej atrakcyjną destynację.

Mówiąc o wyzwaniach, przed jakimi stoi Łódź uważam, że nadal powinniśmy pracować nad dobrym PR-em, ponieważ nieustannie krążą negatywne mity o naszym mieście. Przyczyniają się do tego opinie osób pamiętających Łódź z widokiem na „stary Fabryczny” czy też stare, obdarte kamienice, wśród których spacer w godzinach wieczornych okazywał się sportem ekstremalnym.

Czy można powiedzieć, że Biuro Rozwoju Gospodarczego (dawne Biuro Obsługi Inwestora UMŁ),  
i łódzki Grafton często „grają do jednej bramki”?

W Łodzi brand Grafton pojawił się w 2013  roku. Od razu nawiązaliśmy współpracę z Biurem Rozwoju Gospodarczego i Współpracy Międzynarodowej UMŁ z którym nadal współpracujemy i już wiele razy działaliśmy wspólnie na rzecz Łodzi, pozyskując  firmy, które chcą w naszym mieście inwestować i, co się z tym wiąże, tworzyć nowe miejsca pracy. Współdziałanie z BRGiWM UMŁ jest dla nas strategiczna. Pielęgnujemy nasze relacje i dbamy, by były długofalowe.

Porównując obecną sytuację do tej, którą zastaliśmy w 2013 roku, nie sposób nie zauważyć, jak wiele Łódź zyskała na tle innych miast, nie tylko w kontekście nowych miejsc pracy czy zadomowienia się w mieście nowych znanych brandów, ale także pod względem modernizacji infrastruktury czy rewitalizacji. Jako łodzianina cieszy mnie fakt, że zmiany, które zaszły w naszym mieście, są zauważane i doceniane nie tylko w Polsce, ale i na świecie, czego najlepszym przykładem może być przyznane przez Lonely Planet wyróżnienie dla Łodzi, jako jednej z najlepszych destynacji w 2019 roku.

 

Z Mariuszem Lempartym, dyrektorem firmy Grafton w Łodzi rozmawiał Mateusz Sipa, z-ca Dyrektora Biura Rozwoju Gospodarczego i Współpracy Międzynarodowej UMŁ

Polecane aktualności

Na Lipowej bez lipy - pojawią się lipy

Tomasz Andrzejewski / ZIM

Rozpoczęła się przebudowa ul. Lipowej od Zielonej do Więckowskiego. To kolejna ulica na Polesiu,... więcej

Katarzyna Dyzio oraz Damian Raczkowski, podsumowują etap składania wniosków -  fot. UMŁ

Rzeźba Gerarta i troska o zieleń. Zakończył się etap składania wniosków w Łódzkim Budżecie Obywatelskim

Agnieszka Rutkowska / BRP

6 lipca zakończył się etap składania wniosków w VIII edycji Budżetu Obywatelskiego. Łodzianie... więcej

Wybory w Łodzi. Ważne terminy dla głosujących!

Wojciech Markiewicz / BKSiDŁ

Już w najbliższą niedzielę, 12 lipca, odbędzie się II tura głosowania w wyborach prezydenta RP.... więcej

 -  fot. Stefan Brajter / UMŁ

TUVIM – najpiękniejsza łódzka biblioteka

Arkadiusz Grzegorczyk / BKSiDŁ

W centrum Łodzi przy ul. Tuwima 46 powstała supernowoczesna biblioteka miejska z zielonym patio i... więcej

Katarzyna Dyzio, z-ca dyr. Biura do Spraw Partycypacji Społecznej UMŁ i Damian Raczkowski – przewodniczący komisji ds. budżetu obywatelskiego -  fot. Paweł Łacheta / UMŁ

Ostatni weekend na składanie projektów w budżecie obywatelskim

Agnieszka Rutkowska / BRP

Już tylko do poniedziałku można składać projekty w tegorocznej edycji Łódzkiego Budżetu... więcej

Kontakt