Wielkanoc wielu kultur!

Kraszanki, pisanki, a może "drapanki"? "Mokry" czy suchy" śmigus - dyngus. Wielkanoc to wiele tradycji, ale które z nich są najbardziej charakterystyczne dla regionu łódzkiego? Zapraszamy do świątecznej lektury o obrzędach naszego regionu.

Praca Marii Ciechańskiej Kodro. Z zasobów Muzeum Archeologicznego i Etnograficznego w Łodzi.
Praca Marii Ciechańskiej Kodro. Z zasobów MAIE.

 

Ludowe tradycje - skarby regionu

„Łódzkie" to region specyficzny, w sensie etnograficznym właściwie nie jeden, ale grupa regionów, takich jak np. opoczyński, łowicki, sieradzki czy łęczycki, których folklorystyczne bogactwo nadaje Polsce centralnej kulturową indywidualność.

Szukając obyczajów charakterystycznych dla centralnej Polski, zacząć można np. od wielkanocnego koszyczka tzw. święconki lub święconego. Znajdziemy tu oczywiście barwne pisanki, ale w dwóch regionach będą się one różniły od tradycyjnych „drapanek" czy „kraszanek" o jednobarwnej skorupce.

Z regionu opoczyńskiego pochodzi zwyczaj zdobienia pisanek woskiem. Nie jest to łatwa sztuka i wymaga specyficznego narzędzia, tzw. pisaka - drewnianego patyczka o metalowej końcówce, zaopatrzonej w sztyfciki (pełniły rolę rysika). Pisak, uprzednio rozgrzany w płomieniu świecy, zanurza się w pszczelim wosku i za jego pomocą tworzy wzór na skorupce jajka. Motywy są najróżniejsze, ale najpopularniejszy to rysunek wędrującego słońca, symbolu wiary, nowego życia, przychylnej pogody. We wzorach opoczyńskich często też powtarzają się iglaste gałązki i kwiaty, czyli symbole wiosny.

Oczywiście naniesienie wosku na skorupkę jest tylko początkiem procesu zdobienia. Później jajko zanurza się w farbie, takiej samej, jaką przygotowywano do barwienia wełny - o letniej temperaturze, która nie grozi roztopieniem wosku. Gdy farba wyschnie należy zetrzeć warstewki wosku, by ujawnił się właściwy rysunek.

W innym, ale bardzo charakterystycznym stylu powstają pisanki w Łowiczu. Są zdobione wyróżniającą ten region techniką kolorowej wycinanki.

Koszyczek po łódzku

Dawniej święconkę nie zawsze zanoszono do kościoła. Zdarzało się, szczególnie we wsiach, daleko położonych, że księża święcili koszyczki w jednym z domów, gdzie gromadziła się cała społeczność osady lub - jak np. w Łodzi z kilku ulic w danej dzielnicy. W koszyczkach obok pisanek znaleźć można było również figurkę baranka z ciasta lub sera, sól, ocet, kawałek ciasta oraz wędliny. W dawnej Łodzi za ważną uznawano obecność wędlin wieprzowych - białej kiełbasy lub szynki. Tym samym podkreślano, że tradycja chrześcijańska różni się od starozakonnej, zabraniającej np. jedzenia wieprzowiny. Pamiętajmy, że żydowskie Święto Paschy zbiegało się w czasie z Wielkanocą, a w Łodzi, mieście wielu kultur, obchodzono z oddaniem oba te święta.

Śmigus-dyngus na mokro

Łódzki śmigus - dyngus jest „mokry" w odróżnieniu od „suchego dyngusa" regionów północnych. Tam do tradycji należy chłostanie baziowymi gałązkami, które - to dziedzictwo jeszcze z czasów pogańskich - zapewniać ma zdrowie i siłę życiową. W centralnym regionie obowiązuje tradycja „lanego poniedziałku", która czerpie również z obyczajów przedchrześcijańskich.

Małe palmy

W okresie wielkanocnym oglądamy piękne, strzeliste palmy, słyszymy o konkursach na najwyższą, warto jednak wiedzieć, że wielkie palmy to zwyczaj tylko niektórych polskich regionów np. kurpiowskiego. Zgodnie z tradycją Polski centralnej palma powinna być mała, nie większa od bukietu. W wiązance obowiązkowo musi znaleźć się gałązka wierzbowa, czyli tzw. bazie kotki. Ludowa wiedza przypisuje wierzbie szczególne właściwości - miała przynosić urodzaj, być zwiastunem nowego życia i zdrowia. Oprócz wierzbowej gałązki w „palmową wiązankę" wplatano zioła, kłosy zbóż oraz kwiaty z kolorowej bibuły.

Miasto a tradycje ludowe

Robotnicy wielkich fabryk, którzy pod koniec XIX wieku zaczęli masowo osiedlać się w Łodzi, pochodzili głównie z pobliskich wsi. Wraz z nimi przybyły ludowe zwyczaje, które wielu jeszcze przez jakiś czas po przeprowadzce do miasta podtrzymywało. Z czasem jednak niemożliwa stała się aż tak staranna celebracja Wielkiego Tygodnia. Robotnicy pracujący w fabrykach 6 dni w tygodniu po 10 godzin, nie mieli zatem wiele czasu, którego wymagało np. drobiazgowe zdobienie jajek. Wielu pragnęło też jak najszybciej dostosować się do miejskiej mody, ukryć wiejskie pochodzenie. „Ludowość" była coraz mniej widoczna w tradycjach wielkanocnych, ale duże miasta wykształciły też własne obyczaje.

Jak w każdej metropolii, tak i w Łodzi przyjął się zwyczaj odwiedzania Grobu Pańskiego w różnych świątyniach, gdzie przedstawiciele inteligencji i wyższych sfer prowadzili kwestę dla potrzebujących. W kościołach wystawiono też straż grobową - tę funkcję brały na siebie służby mundurowe: harcerze lub strażacy.

Wielki Piątek w obrządku protestanckim

W wielokulturowej Łodzi, po pierwszej wojnie światowej mieszkało 50 tys. protestantów.
W szczególności celebrowali oni Wielki Piątek - największe święto w roku. Odprawiano wówczas szczególnie uroczyste nabożeństwa, podczas których powszechnie przystępowano do Stołu Pańskiego - Eucharystii. Zgromadzeni pogrążali się w modlitwie i skupieniu, nie kładli jednak tak dużego jak w kościele rzymskokatolickim bądź prawosławnym nacisku na żałobę.

W tradycji protestanckiej wydarzenie Wielkiej Niedzieli - zmartwychwstanie Chrystusa pozostaje niejako w cieniu wielkopiątkowej ofiary Chrystusa. W większości kościołów protestanckich jest ono uważane za zwycięstwo nad śmiercią, dzięki któremu człowiek otrzymał nowe życie i nieśmiertelność, ale niektóre odłamy protestantyzmu traktują je jedynie symbolicznie.

„Christos Woskriesie”

Nieco inaczej wyglądała Wielkanoc prawosławnych mieszkańców Łodzi. Najczęściej przypada w nieco późniejszym terminie niż u katolików, co ma związek z innym sposobem wyliczania przesilenia wiosennego i stosowaniem kalendarza juliańskiego.

W tradycji prawosławnej, w Wielką Sobotę wieczorem odprawia się nabożeństwo północne (połunoszcznicę), która jest początkiem świętowania Wielkiej Nocy. Rozpoczyna się ono przy płaczczannicy. Potem wierni okrążają trzykrotnie cerkiew. W końcu następuje radosna liturgia. W trakcie liturgii, aby podkreślić radosny i uroczysty charakter święta, prawie wszystko się śpiewa, zaś bardzo mało mówi. Ewangelia (J 1,1-17) jest odczytywana w różnych językach, na znak tego, że Dobrą Nowinę o Zmartwychwstaniu Jezusa głosi się wszystkim narodom.

W tradycji prawosławnej istnieje zwyczaj święcenia w Wielką Sobotę pokarmów: paschę z zaznaczonymi na wierzchu literami „XW" (Christos Woskresie - Chrystus Zmartwychwstał) oraz jajka - najczęściej bez skorupek. W święta nie należy wykonywać zbędnych czynności. A jeśli ktoś zdecydował się na poświęcenie jaj nieobranych to najczęściej malowano je na czerwono - królewska barwa symbolizuje bowiem zmartwychwstanie i triumf Chrystusa.

Nie ma natomiast lanego poniedziałku po Wielkanocy. Czasem oblewano się tydzień później w tzw. poniedziałek przewodni. Nie ma również symbolu białego baranka, a w ikonografii prawosławnej (przynajmniej tej tradycyjnej) nie przedstawia się samego momentu zmartwychwstania, bo to zbyt wielka tajemnica, by ją obrazować. Za to w czasie świąt prawosławni odwiedzają groby zmarłych i zanoszą tam pisanki, bo zmartwychwstanie Chrystusa jest radością dla żywych i umarłych.

We współczesnej Łodzi Wielkanoc mobilizuje do pomocy charytatywnej i zatroszczenia się o los najbardziej potrzebujących. Przez wiele lat popularnością cieszyła się aukcja pisanek, ręcznie malowanych przez znane osoby. W ostatnich latach zainteresowaniem cieszyły się „śniadania dla samotnych”, które w tym roku przyjmą charakter „mobilny”.

https://uml.lodz.pl/aktualnosci/artykul/mobilne-sniadanie-wielkanocne-wlodzi-id33835/2020/4/1/

Opracowanie: Katarzyna Zielińska na podstawie art. Katarzyny Zielińskiej i Hanny Zubrzyckiej z 2009 r. oraz materiałów p. Iwony Świętosławskiej z Muzeum Archeologicznego i Etnograficznego w Łodzi., otrzymanych w 2009 r. oraz www.liturgia.dominikanie.pl; www.wiara.pl; www.jezuici.pl

Polecane aktualności

Zabytkowy park Helenów, założony w latach 80. XIX wieku, zostanie zrewitalizowany -  fot. Stefan Brajter / UMŁ

Odnowa parku Helenów. Wróci restauracja, pojawi się kino plenerowe

Wojciech Markiewicz / BKSiDŁ

Zabytkowy park Helenów, założony w latach 80. XIX wieku, zostanie zrewitalizowany. Miasto otrzymało... więcej

Dawna willa karolewskiego fabrykanta Karola Plihala (ul.Krzemieniecka 2a) przechodzi metamorfozę. -  fot. Radosław Jóźwiak / UMŁ

Łódź rewitalizacja. Kończą się prace budowlane w zabytkowej willi Karola Plihala

Małgorzata Loeffler / ZIM

Dawna willa karolewskiego fabrykanta Karola Plihala przechodzi metamorfozę. W odrestaurowanym... więcej

Po remoncie ul. Przybyszewskiego Śródmieście zostanie połączone z widzewskimi osiedlami nowoczesną linią tramwajową. -  fot. Stefan Brajter / UMŁ

Łódź przebuduje ul. Przybyszewskiego

Aleksandra Hac / BRP

Trzy kilometry przebudowanych jezdni, torowisk i chodników oraz zbudowane od nowa wiadukty. Łódź... więcej

Wiceprezydent Łodzi, Małgorzata Moskwa-Wodnicka -  fot. Monika Pawlak

Najmłodsi uczniowie wrócili do szkół

Monika Pawlak / BRP

Zaledwie 163 uczniów z klas I - III zjawiło się dziś w szkołach po długiej przerwie spowodowanej... więcej

Pomnik Martyrologii Dzieci tzw. „Pękniętego Serca”, upamiętnia tragiczny los dzieci i młodzieży przebywających w czasie II wojny światowej w obozie przy ul. Przemysłowej w Łodzi.  -  fot. Stefan Brajter / UMŁ

Pamięć pękniętego serca

Edyta Glińska

Pomnik Martyrologii Dzieci tzw. „Pękniętego Serca”, upamiętnia tragiczny los dzieci i młodzieży... więcej

Kontakt