80. rocznica deportacji Żydów do Litzmannstadt Getto. Tajemnica kufra rodziny Schwarz

Jakieś 20 lat temu w zakamarkach strychu kamienicy przy ul. WiN (dawniej ul. Dworska) znaleziono starą walizę, a właściwie przedwojenny kufer podróżny z wymalowanym napisem: Erich & Anni Schwarz, Wien 9, Porzelang 8a. Wewnątrz była jedynie para znoszonych butów…

fot. Archiwum
Walizka znaleziona w kamienicy przy ul. WiN
3 zdjęcia
fot. Archiwum
fot. Archiwum
fot. Archiwum
ZOBACZ
ZDJĘCIA (3)

Kufer przeleżał w łódzkiej kamienicy prawie 60 lat, ale skrywał w sobie tragiczny los pewnej austriackiej rodziny i stanowił ślad zagłady Żydów z Europy na terenie Litzmannstadt Getto. Anni i Erich byli pewnie małżeństwem i zostali przesiedleni z Wiednia do getta łódzkiego 29 października 1941 r., gdzie zameldowano ich przy ulicy Brzezińskiej 35/11 (dziś Wojska Polskiego). Według danych na listach transportowych Anni (ur. 1910) była krawcową, zaś Erich (ur. w 1894 r.) technikiem maszyn. Zostali wywiezieni do obozu zagłady w Chełmnie nad Nerem 14 maja 1942 r. Dano im tylko pół roku nadziei i życia…

Plan masowej zagłady

Ta lakoniczna notka o małżonkach Schwarz jest jednak pełna dramatyzmu, a podobny los spotykał tysiące innych ofiar. W październiku mija 80 lat od deportacji Żydów z Europy Zachodniej do Litzmannstadt Getto. Jesienią 1941 r. nazistowskie władze III Rzeszy zwiozły do łódzkiego getta – gdzie było już zamkniętych ponad 160 tys. polskich Żydów – prawie 20 tys. Żydów z Niemiec, Austrii, Czech i Moraw oraz z Luksemburga.

Transporty z Europy przybywały na stację Radegast przez trzy tygodnie, od 17 października do 4 listopada 1941 r. Warunki, w jakich przyszło żyć przybyszom z Europy Zachodniej, podobnie jak pozostałym mieszkańcom getta, były makabryczne. Sporo ludzi zmarło w pierwszych tygodniach z powodu chorób i głodu, a wielu popełniło samobójstwo z rozpaczy. Kilka miesięcy później, w maju 1942 roku, ponad 10 tys. przesiedleńców wywieziono do ośrodka zagłady w Chełmnie nad Nerem (Kulmhof), a w 1944 r. niemal wszyscy pozostali trafili do obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau. 

Jak przywołać pamięć

Porażająca skrupulatność i buchalteria nazistowskiego aparatu zbrodni zamienia ludzi w rzędy liczb. Ta anonimowość i rachunki nieco stępiają naszą wrażliwość, gdy mówi się, że przez Litzmannstadt Getto przeszło 200 tys. ludzi i prawie wszyscy zginęli. Brakuje poszczególnych losów, ich historii, emocji  i twarzy. Wśród deportowanych do Litzmanstadt Getto znalazło się wielu naukowców, lekarzy i artystów z Berlina, Pragi, Wiednia czy Frankfurtu, m.in. wybitny pisarz Paul Kornfeld. Z praskim transportem trafiły do getta dwie siostry Franza Kafki. Z Frankfurtu nad Menem przywieziono znanego specjalistę w dziedzinie chorób nowotworowych, prof. Wilhelma Caspari, a z Wiednia – światowej sławy pianistę Leopolda Birkenfelda. Krótki, ostatni etap życia spędzili w getcie. 

Paul Kornfeld (ur. 11 grudnia 1889 r. w Pradze) był przed wojną wziętym pisarzem, krytykiem i dramaturgiem, o którego zabiegały teatry niemieckie w Monachium czy Berlinie, a w Pradze reprezentował silny nurt sztuki ekspresjonizmu.

Prof. Wilhelm Caspari urodził się 4 lutego 1872 r. we Frankfurcie nad Menem. Studiował medycynę na uniwersytetach we Fryburgu i Berlinie. W 1908 r. otrzymał tytuł profesora nadzwyczajnego, a następnie (w 1920 r.) stanowisko kierownika oddziału badania raka w Państwowym Instytucie Terapii Doświadczalnej we Frankfurcie. Podczas tzw. szpery, we wrześniu 1942 roku,  jego żona Gertruda została deportowana do obozu śmierci Kulmhof. Ponieważ wtedy zlikwidowano też szpitale w getcie, Caspari za wstawiennictwem Rumkowskiego otrzymał pracę w urzędzie statystycznym. Osłabiony zmarł 21 stycznia 1944 r. na pogrypowe zapalenie płuc i został pochowany na cmentarzu przy ul. Brackiej.

W getcie próbowano tworzyć namiastkę normalnego życia i np. działał tam przy ul. Krawieckiej dom kultury, w którym można było przez moment zapomnieć o panującym wokół koszmarze. Po przybyciu  transportów z Europy Zachodniej odbywające się przy ul. Krawieckiej koncerty stały się prawdziwym świętem dla miłośników sztuki. Występowali tam wirtuozi światowej muzyki. Wśród przybyłych do getta był m.in. Dawid Birkenfeld, znany pianista z Wiednia czy Rudolf Bandler, śpiewak operowy z Pragi.

Z tamtych okrutnych czasów pozostały jedynie zapiski, trochę zdjęć, przerażające statystyki, no i nasza pamięć oraz przestroga, która wyziera z kufra państwa Schwarz… 

Pomnik na stacji Radegast

Upamiętniono 80. rocznicę deportacji Żydów z Europy Zachodniej

W tym roku Centrum Dialogu przypomniało dramatyczny splot historii, który połączył tragicznie los Żydów łódzkich i ich tych deportowanych z Czech, Niemiec, Austrii i Luksemburga. To pokazuje skalę ludobójstwa oraz jednoczy Europę we wspólnej pamięci o Holokauście i ofiarach Litzmannstadt Getto.

Na stacji Radegast w Łodzi złożono symboliczne wiązanki kwiatów, upamiętniając tym samym 80. rocznicę deportacji Żydów z Europy Zachodniej do Litzmannstadt Getto. W uroczystościach udział wzięli także ambasadorowie oraz przedstawiciele ambasad krajów, z których w 1941 r. Niemcy przywieźli blisko 20 tys. Żydów.

ZOBACZ TAKŻE

Polecane aktualności

Pamięć o Marszałku

Tomasz Walczak / BRP

Z okazji przypadającej 12 maja 89. rocznicy śmierci Marszałka Józefa Piłsudskiego złożono kwiaty… więcej

Odebrano im dzieciństwo. Przywracamy im pamięć.

Tomasz Walczak / BRP

Narodowy Dzień Zwycięstwa - 8 maja to również Święto Dzieci Wojny. W Łodzi, przed Pomnikiem… więcej

Witaj Maj, piękny Maj

Andrzej Janecki / BAM

Mszą św. sprawowaną w intencji Ojczyzny w bazylice archikatedralnej rozpoczęły się wojewódzkie… więcej

Wiwat Biało-Czerwona!

Katarzyna Zielińska / Oddział Dziedzictwa Łodzi

Marsz ze 123-metrową flagą Polski uświetnił obchody Dnia Flagi Rzeczypospolitej Polskiej.… więcej

10. rocznica kanonizacji Papieża-Polaka

Patryk Wacławiak / BAM

W 10. rocznicę kanonizacji Świętego Jana Pawła II – pamiętamy o Honorowym Obywatelu Miasta Łodzi.… więcej

Kontakt