Rada Miejska w Łodzi rozpoczęła prace nad projektem budżetu miasta Łodzi na 2024 rok

Na dzisiejszej (22.11) sesji Rady Miejskiej w Łodzi odbyło się pierwsze czytanie projektu budżetu miasta Łodzi na 2024 rok. Następnie projekt zostanie skierowany do Komisji Finansów, Budżetu i Polityki Podatkowej, skąd ponownie trafi na obrady podczas sesji budżetowej, która odbędzie się 20 grudnia br.

Marcin Gołaszewski, przewodniczący Rady Miejskiej w Łodzi:

– Dzisiaj Rada Miejska rozpoczęła prace nad budżetem na rok 2024. Jest to oczywiście obowiązek ustawowy. Prezydent Miasta do 15 listopada przekazuje projekt budżetu do Rady Miejskiej. Rada Miejska dzisiaj rozpoczęła tę prace pierwszym czytaniem. Następnie projekt zostanie skierowany do komisji, a następnie 20 grudnia będzie procedowany na sesji Rady Miejskiej.
To nie jest budżet marzeń. To jest z pewnością bardzo trudny budżet. On wynika z zaniedbań rządu PiS u, który przez ostatnie 8 lat dewastował finanse nie tylko publiczne, państwowe, ale także samorządowe. To jest efekt tego, że byliśmy grabieni przez długie lata na zmianach podatkowych. To „polski ład” zdewastował budżety samorządowe. W całej Polsce mamy do czynienia ze spadkami wydatków majątkowych. To jest oczywiście efekt tego, że nie dysponujemy środkami finansowymi ani z nowej perspektywy, ani oczywiście ze środków z Krajowego Planu Odbudowy. KPO to jest 60 mld euro, na które czekają samorządy w całym kraju i dzięki którym mogłyby realizować projekty infrastrukturalne, termomodernizację. Tych pieniędzy nie mamy i liczymy na to, że one w przyszłości, po zmianie rządu, wpłyną. Pozwolą one także na rozwój naszych małych ojczyzn.
Nie chodzi tutaj o kwoty, bo patrząc nominalnie, a więc budżet miasta Łodzi zwiększa się z roku na rok i to jest wzrost o 5,7%. Ale jednocześnie musimy bardzo wyraźnie powiedzieć, że coraz więcej dokładamy do subwencji oświatowej i to jest już kwota stanowiąc blisko ponad 30% całej kwoty wydatków, które są w budżecie miasta.
Budżet miasta jest oczywiście efektem składowym tego, co wpływa na ten budżet, więc to są dochody oczywiście z podatku dochodowego, PIT, to są podatki z podatku od nieruchomości, ale jednocześnie musimy bardzo wyraźnie powiedzieć, że te zmiany podatkowe, które były w ostatnim czasie kumulują się właśnie teraz, w ostatnim roku i w tym roku i przekładają się na coraz wyższe straty. Spadki z podatku PIT w roku 2019 wynosiły 38 milionów, tak one doszły do ponad 400 milionów.
Bardzo często strona rządowa argumentuje, że subwencja oświatowa wzrasta, owszem ona wzrasta, tyle tylko, że nasze wydatki na oświatę nieproporcjonalnie również wzrastają - do różnicy blisko 600 milionów pomiędzy subwencji, a dopłatą miasta Łodzi do wydatków oświatowych.
My liczymy i to jest wiara ze strony samorządów w całej Polsce, że po pierwsze teraz musi nastąpić diametralna zmiana podejścia do samorządu. Od tej polityki centralistycznej, od dyktowania ze strony rządowej jak samorząd ma funkcjonować, do tego, że samorząd, jak sama nazwa wskazuje, musi rządzić się sam. W dużej mierze także samofinansować.
Wierzymy, że podpisanie umowy koalicyjnej pomiędzy partnerami dotychczasowej opozycji, która będzie tworzyła rząd, spowoduje także poprawę finansów miasta Łodzi. Tam jest zapisany konkretny punkt, który mówi o zwiększeniu udziału samorządów w podatku PIT. Mówi się także o rozwiązaniach dotyczących finansowania z innych źródeł, między innymi podatku VAT. To są otwarte pola do dyskusji, ale to, co jest prognostykiem na przyszłość i to, czego my oczekujemy, to w pierwszej kolejności jest zmiana filozofii podejścia do samorządu. Bo ostatnie lata to jest po prostu dewastacja samorządu, nie tylko Łodzi, ale w całym kraju.

Tomasz Kacprzak, przewodniczący Komisji Finansów, Budżetu i Polityki Podatkowej Rady Miejskiej w Łodzi:

– Jako radni spotykamy się z mieszkańcami, dostajemy też bardzo dużo różnego rodzaju wniosków. Te wszystkie wnioski chcielibyśmy zrealizować, ale doskonale wiemy, że wszystkich pomysłów i wniosków mieszkańców nie da się zrealizować od razu albo nie da się zrobić z jednego powodu – brakuje pieniędzy. Mówimy to od dawna – dzisiaj samorządy są łupione przez budżet centralny i liczymy na to, że nowy rząd, który zostanie powołany przez nowo wybrany parlament, zmieni filozofię myślenia. I Łódź, jak i inne samorządy, będą miały większy udział w podatku PIT. To może być udział większy o od 10 do 15 punktów procentowych, tak aby zniwelować braki związane z proponowaną podwyżką kwoty wolnej od podatku – mówimy o 60 tysiącach złotych. To jest bardzo istotne, żeby takie podwyższenie kwoty wolnej od podatku nie odbiło się rykoszetem na samorządach. Z deklaracji, które dzisiaj składają przedstawiciele nowej większości sejmowej, te ustawy zostaną zmienione i wtedy udział samorządów będzie wyższy.
Co więcej, liczymy także na jakiekolwiek rozwiązanie związane z dochodami z podatku VAT. To jest bardzo ważne. Wielokrotnie mówiłem i na forum łódzkiego samorządu, czy na forum Związku Miast Polskich, że bardzo ważne jest to, aby VAT, który jest wypracowywany w gminach, powiatach czy województwa, w części zostawał w tych samorządach. Można także zwolnić albo oddawać VAT samorządom za inwestycje. To jest chyba też jeden z prostszych rozliczeń VAT–owskich, bo pamiętajmy, że my budując nową szkołę, ulicę, płacimy również VAT, który trafia do budżetu państwa. Jeżeli ten VAT byłby zwrócony samorządom, dla nas byłby to gigantyczny zastrzyk pieniędzy.
Ale mimo że mówimy o tym budżecie, że nie jest budżetem naszych marzeń, że nie jest to budżet super rozwojowy, że jest bardziej regresywny, to cały czas możemy powiedzieć mieszkańcom, że mogą spać spokojnie, ponieważ wydamy miliard 700 milionów złotych na edukację, wydamy 800 milionów złotych na transport i komunikację, wydamy ponad 500 milionów złotych na usługi komunalne. Czyli latarnie będą normalnie się świeciły, autobusy i tramwaje normalnie będą jeździły, drogi będą remontowane. Co więcej, planujemy wydać ponad 100 milionów złotych na dofinansowanie WTBS, tak, żeby powstawały nowe mieszkania.
Będziemy to robić, chociaż oczywiście inwestycji nie będzie aż tyle, ile w latach poprzednich. I to jest ta pięta achillesowa tego budżetu, ale liczymy cały czas na zmiany podatkowe związane z dochodami w Sejmie i pewnie jak już będzie nowy rząd, wrócimy do dyskusji budżetowej i będziemy budżet nowelizować. Dzisiaj jest to budżet na pewno regresywny, niemniej jednak liczymy na wzrost dochodów w przyszłym roku.
Powrót do samorządności to jest to, o czym mówił zarówno przyszły premier Donald Tusk, jak i marszałek Hołownia – żeby samorządy dostały oddechu. I na to liczymy, bo bez tego oddechu normalnie funkcjonować się po prostu nie da.

Krzysztof Makowski, radny Rady Miejskiej w Łodzi:

– Łódź na przestrzeni ostatnich 5 lat straciła na zmianach podatkowych oraz na niedoszacowaniu subwencji prawie 3 miliardy zł. Z tego uzyskaliśmy rekompensatę ze strony rządowej około 500 mln zł. To pokazuje różnicę, jaka była po stronie naszego miasta. Dotyczy to wszystkich samorządów. Wszystkie borykały się z podobnymi problemami, gdzie musieliśmy szukać pieniędzy, aby inwestycje zrealizować.
Ale zostawmy to, co się dzieje w kraju, skupmy się na tym budżecie, który będziemy omawiali, będziemy przyjmowali w tym miesiącu. To jest budżet trudny, o czym mówili moi przedmówcy, o czym mówi pan prezydent Adam Pustelnik. Ale to nie jest taki budżet, którego nie można zrealizować tak żeby spełniał oczekiwania przede wszystkim mieszkańców. I to jest chyba najważniejsze.
Z tego wszystkiego miliard siedemset milionów na edukację, miliard sto milionów na transport i komunikację, prawie 700 milionów na pomoc społeczną. To daje około 50% całego budżetu. I to są te pieniądze, które są zabezpieczone między innymi na to, abyśmy dalej remontowali przedszkola, remontowali szkoły, abyśmy doprowadzili do tego, że powstaną dwa kolejne przedszkola w naszym mieście, że zbudujemy kolejną szkołę podstawową, o którą występowali mieszkańcy. To mieli obiecane i to będziemy realizowali.
Są pieniądze w Zarządzie Dróg i Transportu oraz w Zarządzie Inwestycji Miejskich na inwestycje w drogi. To nie są może wielomilionowe projekty, do których przyzwyczailiśmy łodzian przez ostatnich kilka lat, ale to jest efekt polityki ustępującego rządu, który doprowadził do zablokowania środków, do zablokowania przepływu środków z Unii Europejskiej.
Natomiast najważniejsze jest to, że mamy zabezpieczone środki w rezerwach celowych na ewentualne wzrosty cen energii, bo to jest niezwykle ważne i wszystkie inne te rzeczy, którymi możemy być zaskoczeni po tym, kiedy zmieni się rząd i tak naprawdę dowiemy się, co znajduje się w tych szufladach, ministerstwach, czy tam są jakieś dokumenty, czy w kasie są pieniądze i czy my jako samorządy będziemy w stanie podołać tym wyzwaniom, które przed nami stoją.
Oczekujemy decyzji najważniejszej chyba dla administracji, dla administracji publicznej, dla administracji samorządowej, jak również dla nauczycieli. Co do kwestii podwyżek. Tutaj liczymy na to, że ta gwarancja, która została zapewniona, że te pieniądze w budżecie państwa się znajdą, trafią do nas i nie będziemy musieli dokładać, tylko będziemy realizowali te projekty, które zostały wskazane.

Polecane aktualności

Ogrody społeczne - edycja 2024

MM / KS

Start IV, warzywno-owocowej edycji programu Ogrody Społeczne. Nabór wniosków trwa od 26 lutego do 18… więcej

Zbieramy deszczówkę i Zazieleniamy - nabór do edycji 2024

MM / KS

Miejskie dotacje na rzecz rozwiązań małej retencji i zazieleniania najbliższego otoczenia cieszą się… więcej

O Climate City Mission i NEEST w Brukseli

MM / KS

Prezydent Hanna Zdanowska uczestniczy w Brukseli w posiedzeniu URBAN Intergroup pod przewodnictwem… więcej

53 lata temu Łódź stanęła w obronie swoich praw. W Manufakturze obchodzono rocznicę strajku włókniarek.

Katarzyna Zielińska / Oddział Dziedzictwa Łodzi

W 1971 r. łódzcy włókniarze i włókniarki przerwali pracę na znak protestu przeciwko podwyżkom… więcej

Pamięci Romów i Sinti zamordowanych przez Niemców w czasie II wojny światowej

Tomasz Walczak / BRP

W listopadzie 1941 roku na terenie Litzmannstadt Getto Niemcy utworzyli podobóz cygański, do którego… więcej

Kontakt