41 rzuconych bramek to najlepszy wynik strzelecki graczy Anilany Łódź w obecnych rozgrywkach i nic dziwnego, że taka skuteczność zapewniła spokojne zwycięstwo nad Olimpią. Już od samego początku meczu zarysowała się przewaga łodzian, którzy w 10 minucie prowadzili 7:3. Przyjezdni nie byli w stanie nawiązać równorzędnej walki i do przerwy przegrywali 13:18. Po zmianie stron sytuacja na parkiecie przy ul. Sobolowej nie zmieniała się. Nadal dominowali gospodarze, którzy raz po raz kończyli swoje ataki celnym trafieniem do bramki i "odjeżdżali" swoim rywalom. Ostatecznie mecz zakończył się wysokim wynikiem 41:29. Duży komfort pracy miał trener Adam Jędraszczyk, który w tych zawodach desygnował do gry aż piętnastu zawodników.
Anilana Łódź - Olimpia MEDEX Piekary Śląskie 41:29 (18:13)
Bramki dla Anilany: Marcin Matyjasik 8, Jan Stolarski 5, Piotr Jędraszczyk 5, Szymon Krajewski 4, Kamil Katusza 4, Jan Matyjasik 4, Konrad Czech 3, Antoni Doniecki 3, Bartosz Pawlak 3, Jakub Winiarski 1 oraz Dawid Trzeciak 1.
Gracze Anilany nadal pozostają na dziesiątej lokacie w tabeli, ale kolejna, trzecia wygrana w lidze pozwoliła zwiększyć przewagę nad Borem Oborniki Śląskie do sześciu oraz nad ostatnim MKS-em Real-Astromal Leszno do siedmiu punktów. W następny weekend zostanie rozegrana ostatnia kolejka pierwszej rundy. Łodzianie udadzą się do Ostrowa Wielkopolskiego na mecz z tamtejszą Ostrovią (7 grudnia, godz. 18:00).
Listopad był złym okresem dla zawodniczek ChKS Łódź. W tym czasie zespół zanotował trzy porażki w rozgrywkach grupy A pierwszej ligi kobiet. Niestety podopieczne trenerów Agnieszki Kowalskiej i Tomasza Walickiego weszły w nowy miesiąc z kolejną przegraną. Tym razem na własnym parkiecie musiały uznać wyższość SPR Sambor Tczew. Po tym meczu drużyna z północy Polski została liderem tabeli. Łodzianki dobrze rozpoczęły niedzielne spotkanie. Najpierw prowadziły 2:0 i 3:1, ale po 15 minutach to przyjezdne uzyskały przewagę, której nie oddały już do ostatniej syreny kończącej zawody. W ostatnich dziesięciu minutach spotkania zawodniczki z Tczewa miały serię bramek, dzięki którym ostatecznie wysoko wygrały.
ChKS PŁ Łódź - SPR Sambor Tczew 18:28 (10:13)
Bramki dla ChKS: Milena Walicka 7 (wszystkie z karnych), Natalia Kowalska 4, Marlena Gitzel 3, Beata Walicka 2, Małgorzata Kisiel 1 oraz Natalia Szmigielska 1.
Łodzianki z bilansem dwóch wygranych i ośmiu porażek zajmują przedostatnie, dwunaste miejsce w tabeli. O kolejną zdobycz punktową będzie ponownie bardzo trudno. W następnej kolejce piłkarki ręczne ChKS zagrają na wyjeździe z KS Kościerzyna, który jest w ligowej czołówce. Pojedynek ten zaplanowany jest sobotę 7 grudnia na godzinę 14:00.