Maria, dwudziestoparoletnia ziemianka, urodzona w okolicach Łodzi była żoną nauczyciela Konstantego Piotrowicza. Oboje aktywnie rozpowszechniali ideały demokratyczne i powstańcze wśród miejscowej ludności, a w lutym 1863 niespodziewanie przyłączyli się do oddziału kosynierów Józefa Dworzaczka. Maria początkowo pełniła w nim funkcje pomocnicze, jednak szybko zdecydowała się zgłosić do służby liniowej, mimo iż była już wówczas w ciąży. Do bitwy pod Dobrą doszło niespodziewanie, po tym jak oddziały kozackie z zaskoczenia zaatakowały obozujący w lesie oddział Dworzaczka.
-Dziś nie wiemy wszystkiego, nie ma o tym wydarzeniu precyzyjnych źródeł, a krąży wiele mitów. Nie wiemy, czy to Maria pierwsza zdecydowała się wstąpić w szeregi, czy to mąż poszedł za swoją żoną, czy ona postanowiła mu towarzyszyć. Wiemy jednak, że były to wyjątkowe decyzje i wyjątkowe postawy, ludzie, którzy głęboko wierzyli, że Polska może być nie tylko wolna, ale też równa i demokratyczna. -powiedział Dariusz Nowiński Towarzystwa „Strzelec”, który przypomniał historię Marii podczas rocznicy.
Pomimo dwóch bohaterskich kontrataków polskich kosynierów bitwa pod Dobrą zakończyła się klęską powstańców. Maria Piotrowiczowa – według przekazów – do końca broniła sztandaru podarowanego powstańcom przez łódzkie kobiety. Walczyła kosą i przy pomocy rewolweru. Jak donosiła powstańcza prasa, Piotrowiczowa okrążona przez kozaków oddała co najmniej trzy celne wystrzały. Ostatecznie zginęła w tej heroicznej walce zakłuta bagnetami, a Rosjanie zażądali wysokiego okupu za wydanie jej ciała. Ciężko ranny Konstanty Piotrowicz trafił do łódzkiego lazaretu, gdzie również zmarł.
Uroczystości pogrzebowe Marii odbyły się 28 lutego 1863 r. w rodowej siedzibie Piotrowiczów w podłódzkim Radogoszczu. Maria i Konstanty zostali razem pochowani w rodzinnym grobowcu na Starym Cmentarzu w Łodzi. W okolicach Dobrej miejsce bitwy – które wygląda niemal identycznie jak 160 lat temu – również upamiętnia pomnik-kamie z wyrytym napisem Gloria Victis – Chwała zwyciężonym!
- To ważni bohaterowie w historii Łodzi, symbole naszej drogi do niepodległości. Maria Piotrowiczowa jest też symbolem niezależności i siły. W Powstaniu Styczniowym wzięło udział kilkadziesiąt kobiet. To pierwsze w nowożytnej historii znaki ich emancypowania się, dążenia do samodzielnego decydowania. Historia Piotrowiczów, ma zatem wiele znaczeń, jest wiele powodów, dla których należy ich upamiętniać – powiedziała wiceprezydent Łodzi Małgorzata Moskwa – Wodnicka.
Na grobie Piotrowiczów spoczęły żółto-czerwone kwiaty od władz miasta Łodzi. Wiązanki złożyli przedstawiciele Urzędu Marszałkowskiego, Komendy Miejskiej Policji, Straży Miejskiej w Łodzi, Muzeum Tradycji Niepodległościowych w Łodzi, Towarzystwa „Strzelec”, XIII Liceum Ogólnokształcącego im. Marii Piotrowiczowej w Łodzi. Wartę wystawili Strażnicy Tradycji, formacja uczniów z Centrum Kształcenia Zawodowego i Ustawicznego w Łodzi, która bierze udział w wielu wydarzeniach upamiętniających.

