Mateusz Walasek, radny Rady Miejskiej w Łodzi: – Na tej sesji będziemy musieli sprzątać po dokonaniach ekipy byłego wiceprezydenta Tomaszewskiego i jego pryncypała, prezydenta Kropiwnickiego. To porozumienie, na które będziemy musieli przeznaczyć, niestety, pieniądze łodzian, wynika z, wadliwie wykonanych, prac projektowych w EC1 z lat 2008-2009. Już w 2010 roku było zgłaszane, że ta sprawa będzie rodziła poważne problemy – to jedna z najdłuższych spraw sądowych naszego miasta. Niestety, ekspertyzy biegłych z Politechniki Krakowskiej jednoznacznie wykazały, że przyczyną, poniesionych przez wykonawcę, strat jest nieprawidłowe wykonanie projektu za czasów panów Tomaszewskiego i Kropiwnickiego. To obciąża całkowicie tych polityków. Szczęśliwie, nie obciążają łodzian inne ich wyczyny, które miały miejsce w EC1 – na przykład przekazanie całości kompleksu prywatnej fundacji za 4 tysiące złotych, co się udało, na szczęście, odkręcić. Chcemy jednoznacznie wskazać, że to nie obecna władza ponosi za to odpowiedzialność i musimy tego trupa z szafy pokazywać. Mamy tylko nadzieję, że to już jest trup ostatni.
Tomasz Kacprzak, radny Rady Miejskiej w Łodzi: – 36 milionów złotych. To jest kwota, jaką łodzianie zapłacą za błędy wiceprezydenta Włodzimierza Tomaszewskiego. Bo to on był odpowiedzialny za inwestycję w EC1, to on chwalił się, że będzie budował Nowe Centrum Łodzi, ale robił to tak niezdarnie i tak pośpiesznie, że nie było właściwego nadzoru i popełniano wiele błędów. Mam nadzieję, że poseł Tomaszewski – samozwańczy przyjaciel Łodzi – zaapeluje do Ministra Kultury i znajdzie w budżecie państwa pieniądze na EC1, tak żeby zapłacić te rachunki. Wydaje się, że byłoby to honorowym rozwiązaniem. Od lat mieszkańcy Olechowa-Janowa czekają na wybudowanie basenu. Za 36 milionów złotych można by wybudować dwa takie baseny, ale, niestety, płacimy rachunki za nieudolność Włodzimierza Tomaszewskiego, 11 lat po tym, jak przestał rządzić naszym miastem.